W pobliżu

Podobne

Może Cię zainteresować

Ciekawe atrakcje na maila!

Newsletter

Zapisz się do newslettera, a co tydzień dostaniesz świeżą dawkę wypoczynku!

Dodaj
na listę
Znanenieznane
3.0
2

Informacje o trasie

Miejsce startu: Rycerka - stacja PKP
Miejsce końcowe: Ujsoły
Rodzaj: piesza
Trudność: Wymagający
Dystans: 22.3 km
Czas: 8.0 h

W skrócie...

Beskid Żywiecki jest największym i najbardziej „zielonym” pasmem górskim w województwie śląskim. Wyróżnia go także mniejszy ruch turystyczny (za wyjątkiem Pilska i Babiej Góry). Chciałbym zaproponować Wam wycieczkę prowadzącą na jedne z najbardziej widokowych szczytów górskich tej okolicy – Małą i Wielką Rycerzową. Przy dobrej pogodzie z ich szczytów zobaczyć można wyraźne szczyty tatrzańskie. Często spotykane jest tu także zjawisko zwane potocznie „morzem mgieł”, polegające na zaleganiu w górskich dolinach chmur i mgieł. Dzikie tereny Beskidu Żywieckiego były dawniej obszarem silnej aktywności zbójników - według legendy w jednej z gór, którą odwiedzimy podczas tej wyprawy zbójnicy wydrążyli podobno olbrzymie piwnice pełne zrabowanych kosztowności.

W połowie drogi będziecie mogli spróbować słynnych racuchów z jagodami w pięknie położonej, „klimatycznej” Bacówce PTTK na Rycerzowej. Wycieczkę można pokonać w czasie jednego dnia, jednak nie polecam wybierania takiego planu osobom, które do tej pory nie wybierały się w dłuższe wycieczki górskie. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem dla początkujących „górołazów” będzie podzielenie wyprawy na dwa dni, z noclegiem właśnie w Bacówce.

Początek wycieczki to stacja kolejowa Rycerka w Rycerce Dolnej. Łatwo tu dotrzeć jednym z wielu pociągów kursujących do Zwardonia. Koniec naszej wyprawy to położone niedaleko Ujsoły, z których autobusem dotrzeć można do Żywca lub do dworca PKP Rajczy (a stąd pociągiem w stronę Bielska–Białej i dalej). Niemal w całości przebiega ona przez Żywiecki Park Krajobrazowy.

Start – przystanek PKP w Rycerce (0.2km)

Rycerka Dolna (bo tak naprawdę na jej terenie znajduje się przystanek PKP) to niewielka wieś, położona przy ujściu potoku Rycerka do Soły. Powstała najprawdopodobniej (tak jak Rycerka Górna) w ramach osadnictwa wołoskiego. Wołosi, czyli wędrowny górski lud pasterski pochodzący z terenów dzisiejszej Rumunii, zasiedlając nowe tereny najpierw wypalali las, a następnie zakładali na jego miejscu hale - podstawę ich utrzymania stanowiło bowiem nie rolnictwo (górskie gleby są przeważnie ubogie) lecz gospodarka pasterska – najczęściej wypas owiec, ale także i większego bydła.

Dnia 22 września 1940 roku ok. godziny 5 - tej rano na terenie Rycerki Dolnej, tak jak w wielu innych miejscowościach żywieckich okupanci hitlerowscy przeprowadzili wysiedlenia miejscowej ludności w ramach tzw. Akcji Żywiec (niem. Aktion Saybusch). W Rycerce Dolnej objęła ona 700 mieszkańców, na miejsce których sprowadzono 68 niemieckich kolonizatorów, często przybywających z niemieckich wsi na Rumunii. Wysiedleni w ramach Akcji Żywiec mieli 20 minut na opuszczenie domu, zabrać ze sobą mogli jedynie odzież i jedzenie. Trafiali na tereny dzisiejszej wschodniej Polski, a przed ich przybyciem na miejsce hitlerowcy dodatkowo rozpuszczali wśród miejscowej ludności wieści, że przesiedleńcy są kryminalistami. Z terenu Żywiecczyzny wysiedlono w ramach Akcji Żywiec łącznie około 50 000 osób. Do swoich domów, często już zniszczonych wrócili oni dopiero po wojnie.

Z Rycerki Dolnej do osiedla Mlada Hora (2 godz. 45 minut, czerwony szlak) (7.8km)

Przez niemal połowę długości naszej trasy (z Rycerki Dolnej do Bacówki PTTK pod Wielką Rycerzową) poruszać się będziemy wyłącznie czerwonym szlakiem turystycznym. Zaczyna się on właśnie na przystanku PKP w Rycerce. Drogą z przystanku PKP dochodzimy do głównej szosy i skręcamy w lewo. Idziemy chwilę przez wieś, mijamy sklep i most na Rycerce i skręcamy w prawo zgodnie ze wskazaniami szlaku. Czeka nas teraz pierwsze, jak zawsze najtrudniejsze podejście – to akurat jest dość długie, ale dzięki temu nie należy do tych szczególnie stromych. Początkowo wędrujemy wśród nieużytkowanych pól, a za naszymi plecami rozciąga się coraz szersza panorama Rajczy. Przekraczamy granicę Żywieckiego Parku Krajobrazowego.

Mijamy niewielką kapliczkę i wchodzimy do lasu, by po chwili zdobyć pierwszy dzisiaj szczyt – mierzący 744 m n.p.m. Hutyrów. Dalej, już łagodniej, otaczamy z prawej strony szczyt Urówki. Potem podchodzimy na niewielką, położoną na stoku polanę. Tutaj może wystąpić kłopot ze znakami szlaku – na polanie trzeba iść nadal prosto, „po warstwicy” w kierunku drogi widocznej przed nami. Nie należy podchodzić prostopadle do góry. Zaraz za polaną, w lesie, czerwone znaki szlaku znów pojawiają się na drzewach. W dalszej części czekają nas piękne widoki a położoną po lewej stronie dolinę potoku Danielka i ciemny, dominujący w okolicy masyw Muńcoła.

Mlada Hora (0.5km)

Na terenie niewielkego osiedla, położonego na przełęczy usytuowany jest niewielki budynek dawnego schroniska „Chyz u Bacy”, które zostało zamknięte w 2011 roku. Związana jest z nim ciekawostka – schronisko zostało założone przez utworzone w 1988 roku Polskie Towarzystwo Tatrzańskie (PTT), nawiązujące do tradycji przedwojennej organizacji o takiej samej nazwie. PTT powstało niejako w opozycji do utworzonego przez władze PRL Polskiego Towarzystwa Turystyczno - Krajoznawczego (PTTK).

Tak o Mladej Horze pisał Kazimierz Sosnowski w swoim „Przewodniku po Beskidach Zachodnich” wydanym w 1948 roku: „uroczy to zakątek, za ubóstwo chleba pięknościami wyposażony, naokoło lasy, zręby i szczyty (...), w pobliżu domy, sady i niwy, po ciężkiej walce przyrodzie przez człowieka wydarte.”

Z Mladej Hory na Wielką Rycerzową (ok. 2 godzin, szlak czerwony) (3.6km)

Przed nami najbardziej strome podejście w czasie dzisiejszej wycieczki. Szlak czerwony prowadzi nas przez Mladą Horę na stromy stok po drugiej stronie przełęczy. Wspinamy się wśród boru złożonego z monumentalnych świerków. Po początkowo ostrym podejściu szlak trochę łagodnieje i po około 1,5 godziny wychodzimy na szeroką polanę na Małej Rycerzowej 1207 m n.p.m.). Roztacza się stąd szeroka panorama na położone na wschodzie szczyty Beskidu Żywieckiego, a szczególne na masywne Pilsko i najwyższą w tym paśmie górskim Babią Górę. W oddali, przy dobrej widoczności widoczny jest niemal cały masyw skalny Tatr, a po lewej stronie słowacka Mała Fatra wyróżniająca się wysokością i poszarpanym grzbietem Rozsypańca. Na znajdującej się pod nami hali prowadzony jest od kilku lat program powrotu gospodarki pasterskiej w Beskidach. Jeśli zejdziemy nieco niżej trafimy do niewielkiej chaty pasterskiej, w której spróbować można tradycyjnych wyrobów z mleka owczego.

Z Małej Rycerzowej ruszamy dalej szlakiem czerwonym w dół, w kierunku przełęczy. Przed nami widać Wielką Rycerzową (1226 m n.p.m.), a po lewej stronie, na hali ukazuje się nam Bacówka PTTK. Na szczycie Wielkiej Rycerzowej znajduje się fragment tajemniczego żelaznego urządzenia – jest to pozostałość wyciągu narciarskiego, który niegdyś tu funkcjonował. Widoki ze szczytu nie są tak wspaniałe jak te, które mogliśmy przed chwilą podziwiać, jeśli więc nie mamy zbyt dużo czasu skierujmy się od razu do schroniska.

Bacówka PTTK pod Wielką Rycerzową (0.3km)

Bacówka PTTK na Wielkiej Rycerzowej jest jedną z kilkunastu podobnych obiektów (zwanych właśnie bacówkami) jakie powstawały w polskich górach w latach 70-tych. Od tradycyjnych schronisk miało odróżniać je przeznaczenie – nastawione były na turystów indywidualnych, co egzekwowano przez obowiązujący początkowo zakaz przyjmowania dużych, zorganizowanych grup. Wszystkie bacówki zbudowane były według podobnego projektu architektonicznego, miały około 30 miejsc noclegowych, często pozbawione były stałego źródła prądu (Bacówka pod Rycerzową nie ma go do dziś), a początku czasem i wody. Nie prowadzono w nich także rezerwacji miejsc, a usytuowane były najczęściej na mniej uczęszczanych szlakach.

Prowadzący Bacówkę pod Rycerzową organizują szereg imprez, wśród których jest np. turniej siatkówki górskiej i coroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jest także jednym z obiektów, w których wypożyczyć można zimą rakiety śnieżne.

Z Bacówki PTTK na Wielkiej Rycerzowej na Muńcuł (szlaki żółte, potem zielone, ok. 2 godzin) (5.1km)

Z Bacówki idziemy w dół, w prawo za znakami żółtego szlaku w kierunku Soblówki. Droga przez chwilę wiedzie lasem, a po około 15 – 20 minutach dochodzimy do skrzyżowania ze szlakiem zielonym, prowadzącym do Ujsół przez górę Muńcuł. Porzucamy szlak żółty i w dalszą drogę ruszamy za znakami zielonymi. Mijamy szczyt Wiertalówki i schodzimy dosyć stromo (ostrożnie!) do przełęczy Kotarz. Czekają nas teraz ostatnie dziś podejścia – na szczyt góry Kotarz i a za nim już łagodniejsze, na Muńcuł.

Muńcuł i zejście do Ujsół (szak zielony, ok. 1,5 godziny) (4.7km)

Mierzący 1165 m n.p.m. Muńcuł otoczony głębokimi dolinami jest górą zdecydowanie wyróżniająca się w okolicy. Jego nazwa pochodzi z języka wołoskiego i oznacza wzgórze, pagórek.

Góra ta jest wymieniana wielokrotnie w powieściach o zbójnikach beskidzkich. Do najbardziej znanej legendy należy ta o ukrytych we wnętrzu góry skarbach. Na stokach góry znajdowała się kryjówka kilkudziesięciu rozbójników, rabujących kupców podążających traktem na Słowację. Zbójnicy wykuli też w skale ogromne piwnice, w których chowali zrabowane kosztowności. Podobno piwnice były tak wielkie, że mógł do nich wjechać zaprzęg konny i nawrócić wewnątrz. Ich ściany wyłożone były złotymi dukatami, a na podłodze rozciągnięto drogocenne dywany. Piwnice otwierają się tylko raz w roku, w święto Bożego Ciała, a wejścia do nich strzeże czarny baran i inne złe moce.

Oprócz legend o beskidzkich zbójach Muńcuł znany jest też z istniejącego tutaj rezerwatu. Chroni on fragment zachowanej w stanie naturalnym buczyny karpackiej i stanowiska roślin cennych gatunków m.in. wawrzynka wilcze łyko i lilii złotogłów.

Ujsoły

Z Muńcuła schodzimy już do miejscowości Ujsoły, której herb przedstawia rękę uzbrojoną w siekierę. Ta niewielka gmina nazwę swą zawdzięcza prawdopodobnie zlepieniu słów pochodzących z języka węgierskiego (uj – nowy) i wołoskiego (sol – gleba). Za genezą tą przemawia historia powstania pierwszej osady na tych terenach – podobnie jak w przypadku Rycerki zasiedlili ją wołoscy pasterze. Mieszkańcy Ujsół kultywują tradycję palenia wysokich na kilka metrów ognisk w dniu św. Wawrzyńca (9 sierpnia), męczennika spalonego na stosie w III wieku. Podczas epidemii cholery, jaka nawiedziła te okolice w XVII wieku, to właśnie rozpalenie ognisk wokół Ujsół pozwoliło zatrzymać rozwój choroby we wsi.
Z Ujsół możemy dotrzeć autobusem lub busem do Żywca lub Rajczy, w której znajduje się stacja kolejowa.

 

Dodaj swoją opinie

Wyślij opinię

Nie jesteś zalogowany

Aby móc komentować musisz się zalogować w serwisie ZnaneNieznane

Zaloguj się...

Opinie użytkowników:

W poszukiwaniu zbójnickich skarbów i widoków na Tatry - wyprawa na Wielką Rycerzową
Oceń opinię: 0 5 0
2012-03-22 15:45 ZnaneNieznane napisał/a:

Dziekujemy

Dziękujemy za czujne oko i reakcję. Naturalnie zaktualizowaliśmy trasę.

Pozdrawiamy

redakcja portalu ZnaneNieznane.pl

W poszukiwaniu zbójnickich skarbów i widoków na Tatry - wyprawa na Wielką Rycerzową
Oceń opinię: 0 5 0
2012-03-22 15:11 nomad napisał/a:

Trasa wymaga aktualizacji.

Nie ma już Chyzu u bacy Na Mładej Horze. pozdrawiam.

Oceń:
Aby oceniać musisz być zalogowany. Zaloguj się
Twoja ocena