W pobliżu

Podobne

Może Cię zainteresować

Ciekawe atrakcje na maila!

Newsletter

Zapisz się do newslettera, a co tydzień dostaniesz świeżą dawkę wypoczynku!

Dodaj
na listę
Znanenieznane
0.0
0

Informacje o trasie

Miejsce startu: Wrocław, Pl. Jana Pawła II
Miejsce końcowe: Wrocław, Pl. Jana Pawła II
Rodzaj: rowerowa
Trudność: Leniwy
Dystans: 24.7 km
Czas: 3.5 h

W skrócie...

Wrocław jest miastem nierozerwalnie związanym z Odrą. Liczne odnogi rzeki, które
dzielą miasto na wiele wysp i liczne spinające te wyspy mosty, powodują że stolica Dolnego Śląska, zwana jest czasami Wenecją Północy. Poruszając się na co dzień po Wrocławiu samochodem, komunikacją miejską czy pieszo, widzimy zazwyczaj tylko wycinek wielkiego kompleksu inżynieryjnego, jakim jest Wrocławski Węzeł Wodny. Wystarczy jednak tylko wsiąść na rower i bez większego wysiłku możemy zwiedzić najciekawsze jego elementy.
Warto zabrać: wodę mineralną, plan Wrocławia.

Fosa Miejska (1.1km)

Startujemy z centrum miasta, z placu Jana Pawła II. Choć od „bohaterki” naszej wycieczki Odry dzieli nas ledwie kilkaset metrów na północ, ruszamy w przeciwnym kierunku. Do rzeki dostaniemy się jadąc promenadą ciągnącą się łukiem wzdłuż fosy miejskiej i ulicy Podwale, powstałej po wyburzeniu w roku 1807 fortyfikacji miejskich. Mimo burzliwych wojennych losów Wrocławia i związanych z tym zniszczeń, poruszanie się tędy pozwoli nam obejrzeć wiele ciekawych wrocławskich zabytków. Jedziemy świetnie przygotowaną ścieżką rowerową, wewnętrznym obwodem fosy.

Mijamy po prawej nową kładkę pieszo-rowerową na wysokości Pl. Orląt Lwowskich i dojeżdżamy do ulicy Krupniczej. Tu niestety czeka nas niemiła niespodzianka. Ścieżka rowerowa jest zamknięta. To wynik prowadzenia budowy potężnego gmachu Narodowego Forum Muzyki przy Pl. Wolności. Zmusza to nas do chwilowej jazdy prawą stroną fosy. Nie ma jednak tego złego… Po prawej stronie oglądamy monumentalny kompleks neogotyckich budynków zajmowanych obecnie przez sąd, prokuraturę i policję. Przytłoczeni trochę majestatem tak licznie nagromadzonej władzy dojeżdżamy do skrzyżowania Podwala z ul. Świdnicką .

Tu warto się na chwilę zatrzymać i obejrzeć kilka ciekawych budowli. Po prawej widzimy pomnik Bolesława Chrobrego a za nim ogromną bryłę wyremontowanej Renomy. Z lewej strony obejrzeć możemy budynek Opery, kościół Bożego Ciała i Teatr Lalek.

Zabytki nad Odrą (1.8km)

Wracamy na ścieżkę po wewnętrznej stronie fosy i zostawiając po lewej stronie pięknie odrestaurowany Park Staromiejski, dojeżdżamy do Wzgórza Partyzantów. Nie najlepszej jakości ścieżka nie przeszkadza nam podziwiać jednej z najładniejszych panoram fosy miejskiej i Podwala. Na wysokości wzgórza skręcamy w lewo pod kątem prostym i jedziemy w stronę Bramy Oławskiej. Korzystając z przejścia podziemnego, przejeżdżamy pod ruchliwą ul. Oławską i mijając po lewej budynek Galerii Dominikańskiej, dojeżdżamy do Parku Słowackiego. Ten piękny o każdej porze roku park, który warto zwiedzić podczas pieszej wycieczki, jest też „zagłębiem wrocławskich muzeów”.

Po prawej stronie w Budynku Poczty Polskiej mieści się Muzeum Poczty i Telekomunikacji. Po lewej zostawiamy za sobą Muzeum Architektury, ulokowane w pobernardyńskim kompleksie zabudowań klasztornych, dalej rotundę Panoramy Racławickiej i na wysokości Wzgórza Polskiego docieramy do ulokowanego w okazałym i przepięknie obrośniętym bluszczem budynku dawnej Rejencji Śląskiej, mieszczącego obecnie Muzeum Narodowe. Na tym kończymy pierwszy, miejski, etap naszej wycieczki.

Mosty Pokoju i Grunwaldzki, Wybrzeże Wyspiańskiego (1.0km)

Po przeładowanej zabytkami przejażdżce wzdłuż fosy docieramy w końcu do Odry. Stajemy na Kładce Muzealnej i podziwiamy jedną z najpiękniejszych panoram Wrocławia. Za rzeką widać Ostrów Tumski i Wyspę Piasek. Widokiem tym moglibyśmy napawać się długo, ale czeka na nas jeszcze długa wycieczka. Mijamy z lewej jedną z najmniej efektownych wrocławskich przepraw, most Pokoju, przejeżdżamy obok Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego i docieramy do mostu Grunwaldzkiego. W odróżnieniu do swojego poprzednika most ten, zbudowany w latach 1908-1910 jako Kaiserbrücke, czyli Cesarski, jest perełką wśród wrocławskich budowli hydrotechnicznych i jednym z symboli miasta.

Po jego przejechaniu, skręcamy w prawo i przedostajemy się na Wybrzeże Wyspiańskiego. Na chwilę przystajemy, podziwiając leżącą po drugiej stronie Odry Wieżę Ciśnień. Ta okazała budowla, która przestała już dawno pełnić swoje pierwotne zadanie, mieści obecnie jedną z wrocławskich scen teatralnych.

Przystań Szczytnicka, most Zwierzyniecki (1.3km)

Ruszamy dalej i jadąc pięknie zadrzewioną ścieżką mijamy po lewej kompleks budynków Politechniki Wrocławskiej, a po prawej Przystań Szczytnicką z zacumowanymi przy niej zabytkowymi statkami rzecznymi. Docieramy wreszcie do mostu Zwierzynieckiego. Tą małą, choć jakże ważną dla miasta przeprawę, zbudowaną pod koniec XIX w., można z powodzeniem nazwać dziełem sztuki użytkowej.

Kanały na Odrze (4.3km)

Przejeżdżamy przez most i docieramy do kompleksu Ogrodu Zoologicznego. Tu skręcamy w prawo i wjeżdżamy na dość dobrze przygotowaną szutrową ścieżkę, wzdłuż Grobli Szczytnicko-Bartoszowickiej. Ze względu na piękne widoki i brak ruchu samochodowego, który zostawiamy właśnie za sobą, trasa ta jest istną „Mekką” wrocławskich rowerzystów, latem wręcz zatłoczoną. Po przejechaniu kilkuset metrów ścieżką skręcamy w lewo pod kątem prostym i naszym oczom ukazuje się kładka Zwierzyniecka, pieszo-rowerowa przeprawa do ulicy Na Grobli.

Jedziemy dalej mijając ZOO, a później Park Biskupiński. Na chwilę gubimy z oczu rzekę, od której oddziela nas sporej wielkości teren zalewowy. Rekompensatą za to jest cisza i spokój, którego nie sposób zaznać w centrum miasta.

Mijamy kolejną ciekawą konstrukcję zawieszoną nad rzeką, która okazuje się rurociągiem i dojeżdżamy do Jazu Opatowieckiego. Tu objeżdżamy wschodni wierzchołek tzw. Wielkiej Wyspy i skręcając w lewo docieramy do Jazu Bartoszowickiego. Ta ciekawa budowla hydrotechniczna, postawiona w latach 1913-1917 wraz z leżącym obok systemem śluz rozszczepia tu Odrę na Kanały: Powodziowy (lewy) i Żeglugowy (prawy). Tutaj możemy dokonać wyboru. Jadąc lewym brzegiem Kanału Powodziowego, najpierw szutrową, a później wykładaną kostką ścieżką rowerową, dotrzemy wygodnie do mostów Jagiellońskich, a jeśli opadliśmy z sił możemy jadąc tym samym brzegiem zakończyć naszą wycieczkę przy moście Szczytnickim w okolicach pl. Grunwaldzkiego.

Alternatywą jest jazda biegnącą miedzy kanałami ul. Folwarczną. Ulica ta jest tak naprawdę dobrze utrzymaną drogą gruntową, i pomny własnych doświadczeń gorąco polecam podróż właśnie tą trasą. Zyskujemy bezpośredni kontakt z przyrodą, a w sezonie letnim unikamy jazdy w niekończącym się szpalerze innych rowerzystów.

Mosty Jagiellońskie, Warszawskie i Trzebnickie (8.5km)

Po dotarciu do mostów Jagiellońskich przedostajemy się na prawy brzeg Kanału Żeglugowego i jadąc wzdłuż ogródków działkowych, docieramy do ciekawych i dużej urody mostów Warszawskich.

Chcąc przedostać się na drugą stronę musimy nadłożyć jednak spory kawałek drogi, bo most choć wyposażony w piękne ścieżki rowerowe okazuje się przyjaźniejszy samochodom. Mijając budynki dawnego browaru docieramy na lewy brzeg rzeki i ścieżką, która przy opisywaniu niniejszego szlaku nabiera kształtu ul. Pasterskiej (choć zapewniam, jak ulica nie wygląda), ruszamy na zachód, mając cały czas po swej prawej stronie wąski pas Kanału Miejskiego. Przejeżdżamy pod małej urody mostem kolejowym i chłonąc widok pięknej w tym miejscu Odry, docieramy do mostu Trzebnickiego.

Przedostając się na drugą jego stronę zatrzymujemy się na chwilę na jego środku i przyglądamy się stojącemu na wyspie krzyżowi. Niebieski kolor na jaki pomalowana jest jego podstawa przypomina wszystkim, jak wysoki był stan Odry podczas katastrofalnej powodzi 1997 roku.

Port Miejski (6.7km)

Zostawiając za sobą to memento przejeżdżamy na prawy brzeg rzeki i jadąc tędy docieramy do wybudowanych jeszcze w XIX w. pięknych, choć mocno podniszczonych, mostów Osobowickich. Po ich pokonaniu jadąc cały czas prawym brzegiem rzeki mijamy kolejną już na swojej drodze śluzę szlaku żeglugowego, a na przeciwnym brzegu widzimy zabudowania i żurawie Portu Miejskiego. Przypomina nam to, że Odra oprócz posiadania walorów rekreacyjnych, pełni ciągle rolę ważnej arterii transportowej.

Most Milenijny

Jedziemy dalej szutrową ścieżką wzdłuż ul. Osobowickiej. Zostawiamy po prawej jedną z największych wrocławskich nekropolii - Cmentarz Osobowicki i dojeżdżamy do ostatniego w naszej dzisiejszej wycieczce mostu. Jak dotąd najnowsza i najokazalsza z wrocławskich przepraw - most Milenijny, wita nas w tym miejscu schodami. Wybierając wariant widokowy po prawej stronie rzeki zmuszeni jesteśmy wnieść rower na wysokość mniej więcej drugiego piętra. Wysiłek jednak się opłaca. Wiatr rozwiewa nam włosy, a przed nami blisko kilometrowy przejazd świetną ścieżką, z pięknym widokiem na rzekę, ale również industrialną zabudowę nadbrzeżną. Przy końcu mostu jeszcze upojny zjazd ul. Milenijną i dojeżdżamy do ul. Legnickiej.

Czeka nas jeszcze dwu i pół kilometrowa jazda ścieżkami rowerowymi i jesteśmy w punkcie startowym, czyli na pl. Jana Pawła II. Na tym kończymy naszą nadodrzańską wyprawę, po której już chyba nikt nie będzie miał wątpliwości, jak nierozerwalnie związane są ze sobą Odra i Wrocław.

 

Dodaj swoją opinie

Wyślij opinię

Nie jesteś zalogowany

Aby móc komentować musisz się zalogować w serwisie ZnaneNieznane

Zaloguj się...
Oceń:
Aby oceniać musisz być zalogowany. Zaloguj się
Twoja ocena