W pobliżu

Podobne

Może Cię zainteresować

Ciekawe atrakcje na maila!

Newsletter

Zapisz się do newslettera, a co tydzień dostaniesz świeżą dawkę wypoczynku!

Dodaj
na listę
0.0
0

Informacje o trasie

Miejsce startu: Zamek Rycerski w Korzkwi
Miejsce końcowe: Ruiny Zamku Rycerskiego w Smoleniu
Rodzaj: samochodowa
Dystans: 43.1 km
Czas: 2 dni

W skrócie...

Turystyczny Szlak Orlich Gniazd przebiega przez województwa małopolskie i śląskie. Rozpoczyna się w Krakowie i kończy w Częstochowie. Całkowita długość szlaku pieszego wynosi 163,9 km, podczas gdy rowerowego 188 km.

Orle Gniazda to ruiny zamków, warowni i strażnic położone na skałach dochodzących do 30 metrów wysokości. Nazwa powstała ze względu na usytuowanie tych budowli, które były najczęściej na szczytach wzniesień, pośród trudno dostępnych skał wapiennych. Wznoszono je w celach obronnych zabezpieczających granice, szlaki handlowe i zaludnione obszary Małopolski za czasów króla Kazimierza III Wielkiego.

Niestety, dziś większość tych wspaniałych budowli możemy oglądać tylko jako ruiny. Przyczyniły się do tego głównie wojny szwedzkie, w czasie których ograbiono i zniszczono większość zamków, a później rozbiory i restrykcyjna polityka zaborców. W ostatnim czasie obserwuje się próby rekonstrukcji tych historycznych budowli.

U podnóża ruin Ogrodzieńca znajduje się miniaturowy Park Zamków Jurajskich w skali 1:25 a w nim makiety zrekonstruowanych zamków wraz z ich pierwotnym otoczeniem, które uświadamiają nas w potędze ówczesnych budowli z czasów ich świetności.

Dzięki tej trasie poznałam legendy i ciekawostki jakie kryją się na Szlaku Orlich Gniazd. Zachęcam do zwiedzenia tych historycznych miejsc aby osobiście przekonać się o ich niezwykłej przeszłości.

Zamek Rycerski w Korzkwi (6.7km)

Moją wędrówkę zaczęłam od Zamku w Korzkwi, który jadąc od Krakowa jako pierwszy otwiera szlak Orlich Gniazd. Historia zamku sięga XIV wieku. Obecnym właścicielem jest architekt Jerzy Donimirski, który podjął się odnowienia i odbudowania zamku. Spora cześć prac została już zakończona jednakże są plany aby w przyszłości stworzyć małe muzeum oraz skansen.
Wokół zamku krąży kilka legend:
Jedna z nich mówi o uśpionych pod zamkowym dziedzińcem, pochowanych przed wiekami rycerzach, których obecność potwierdził zaproszony niegdyś przez obecnego właściciela zamku bioenergoterapeuta. Prace związane z renowacją zamku prowadzone są w taki sposób, aby nie zaburzyć wiecznego spokoju rycerzy, a ci odwdzięczają się opieką, jaką każdorazowo otaczani są przebywający w zamku goście.
Inna legenda opowiada o kamiennej ławeczce w parku, na której latem po północy siaduje diabeł i dziko świecąc oczyma, stuka kopytami tak głośno, że słychać ten stukot w całej wsi. To właśnie te dźwięki, a nie płynąca z zamku weselna muzyka - jak mylnie twierdzą niektórzy - są powodem nieprzespanych nocy okolicznych mieszkańców. Wędrując parkowymi ścieżkami, wprawne oko znaleźć może odciśnięte w kamieniach charakterystyczne ślady – pozostałości po diabelskich odwiedzinach.

Ruiny Zamku Królewskiego na Złotej Górze w Ojcowie (5.0km)

Po wizycie w Zamku w Korzkwi zachęcam do zobaczenia ruin zamkowych w Ojcowie.
Tradycja głosi, że nazwa warowni, pierwotnie brzmiała Ociec, została nadana przez Kazimierza Wielkiego, na pamiątkę walki o tron krakowski jego ojca, Władysława Łokietka, który znajdował schronienie w okolicznych jaskiniach i lasach.
Z zamkiem związana jest jeszcze jedna legenda o młodziutkiej Witysławie, którą po śmierci swojej matki miał opiekować się jej wuj Skarbimir. Zakochał się on w niej bez pamięci, nie zważając na to, że była już zaręczona ze Szczebrzycem, w którym była bardzo zakochana. Skarbimir zagroził śmiercią Witysławie jeśli za niego nie wyjdzie. Ta jednak odmówiła. Wtedy Skarbimir najechał zamek w Ogrodzieńcu i porwał ją do Ojcowa a Szczebrzyca zakuł w kajdany. Gdy dowiedział się o tym książę Bolesław Krzywousty wyruszył z wojskiem na zamek ojcowski, a pojmanemu Skarbimirowi kazał wyłupić oczy. Witysława i Szczebrzyc pobrali się i otrzymali od króla posiadłości Skarbimira.
Fakt stłumienia przez księcia buntu wojewody Skarbimira w 1117 roku jest potwierdzony w źródłach, zgadza się również sposób jego ukarania. Natomiast drewniana warownia Skarbimira z pewnością stała na miejscu dzisiejszych ruin.

Zanim wybrałam się do kolejnego punktu na trasie odpoczęłam i zjadłam smaczny posiłek w Restauracji na Złotej Górze (Ojców 8), która specjalizuje się w kuchni polskiej. Z karty polecam kotleta schabowego i placek po ojcowsku.

Zamek Królewski w Pieskowej Skale (14.7km)

Kierując się na północny zachód natknęłam się na ruiny Zamku Królewskiego w Pieskowej Skale.
Pierwszych wzmianek o zamku możemy dopatrzeć się w dokumencie wydanym w 1315 roku przez Władysława Łokietka. Budowla powstała w I połowie XIV wieku przez Kazimierza III Wielkiego, jako element łańcucha obronnych Orlich Gniazd.
Ze średniowiecznym zamkiem gotyckim wiąże się legenda, która wspomina, że w jego baszcie była więziona jedna z córek Toporczyków, Dorotka, kochająca giermka - lutnistę, przemocą wydana za starego Szafrańca. Po pewnym czasie zjawił się wybawca kochanek, przebrany w zakonny habit, pragnąc ją stamtąd wydostać. Obydwoje zostali jednak schwytani przez służbę i otrzymali średniowieczne wyroki: giermka rozszarpały konie, włócząc go po stokach góry, a Dorotka znalazła śmierć głodową w baszcie zamkowej. Podobno przez pewien czas jej ulubiony pies, wiedziony instynktem, z trudem wdrapywał się na wysoką skałę (nazywaną w związku z tym niekiedy - Pieskową) i do baszty przynosił resztki jedzenia. Miejsce, na którym znajdowało się legendarne więzienie nazywa się Skałą Dorotki.
Zamek miał bogatą historie bowiem, w 1422 roku Władysław Jagiełło przekazał pełne prawo własności zamku Piotrowi Szafrańcowi, który otrzymał go za wierną służbą oraz udział w bitwie pod Grunwaldem. Niestety jego potomkowie nie potrafili docenić zasług ojca i dziada. Zajmowali się alchemią, czarną magią i rozbójnictwem, napadając na wędrujących kupców. W 1484 roku Krzysztof Szafraniec, prawnuk pierwszego właściciela został za to ścięty na zamku krakowskim. Ród Szafrańców był w posiadaniu zamku przez około 230 lat.
Zamek dość często pojawia się też w filmach. Zagrał m.in. w serialach "Janosik" oraz "Stawka większa niż życie".
Ciekawostką jest to, że w założonych w XVI wieku kompleksie pięciu stawów przepływowych, mieszkają obecnie płazy (traszka zwyczajna, traszka grzebieniasta, ropucha szara, ropucha zielona, żaba trawna, rzekotka drzewna, kumak nizinny). Odbywają one gody w stawach, migrując do nich z zimowisk niekiedy oddalonych nawet o 3 km. W czasie tych migracji szlak godowej wędrówki płazów jest zabezpieczany przez wolontariuszy i pracowników Ojcowskiego Parku Narodowego, którzy przenoszą zwierzęta przez biegnącą obok drogę.

Ruiny Zamku Rycerskiego w Rabsztynie (9.9km)

Kolejnym Orlim Gniazdem są ruiny Zamku Rycerskiego w Rabsztynie. Pochodzące z XIII wieku pierwsze wzmianki wskazują, że pierwotny zamek był drewniany zaś murowany wybudował dopiero Kazimierz III Wielki. Pomimo, iż zamek nie dotrwał do współczesnych lat co roku odbywają się tam turnieje rycerskie. W 2009 roku po częściowej rekonstrukcji zamku oddano do publicznego użytku wieżę strażniczą oraz bramę główną.
Reżyser Giacomo Battiato użył scenerii ruin zamkowych w swoim filmie „Karol. Człowiek, który został papieżem.”
Z zamkiem związana jest legenda o zaklętych w nim rycerzach.
Mówi się, że pod ruinami zamku w Rabsztynie, głęboko pod ziemią, jest drugi, piękny zamek. W jednej z głównych komnat znajduje się dwoje skamieniałych dzieci: chłopiec i dziewczynka. Chłopczyk ma na palcu pierścień wysadzany brylantami, a dziewczynka zawieszony na szyi sznur pereł. W sąsiednich salach snem zaklętych śpią szeregi żelaznych rycerzy. Raz w roku budzą się z tego snu. Ma to miejsce w Niedzielę Palmową, gdy procesja wychodzi z najbliższego kościoła. Wówczas pierścień na palcu chłopca nieco się obraca. Otwierają się odrzwi sal zamkowych, zaklęci rycerze budzą się, odzyskują mowę i zasiadają do stołów uginających się od najwspanialszych potraw. Uczta trwa do północy. Po Niedzieli Palmowej znowu wszystko kamienieje. Tak powtarza się co roku, dopóki pierścień skamieniałego chłopca nie zsunie mu się z palca. Gdy to nastąpi rycerze zostaną uwolnieni z zaklęcia. Przebudzeni staną pod wodzą chłopca do boju z wrogami Polski. Pomogą im również przebudzone inne zaklęte wojska. Po zwycięstwie dziewczynka z perłami ofiaruje każdemu rycerzowi jedna perłę na pamiątkę wybawienia Ojczyzny.

Ruiny Zamku Rycerskiego w Bydlinie (6.7km)

13 km dalej znajdują się pozostałości po Rycerskim Zamku w Bydlinie. Niestety z uwagi na brak źródeł historycznych trudno jest jednoznacznie określić kto i kiedy wybudował zamek. Mówi się, że przez pewien czas pełnił funkcję świątyni. Istnieją również opinie, że budowla od momentu powstania pełniła funkcje sakralne i nigdy nie była zamkiem.

Ruiny Zamku Rycerskiego w Smoleniu

W niedalekiej odległości od ruin w Bydlinie znajduje się Zamek w Smoleniu. Budowla wznoszona była przez długie lata w trzech fazach - zamek górny, wschodni i zachodni. Na dziedzińcu tego ostatniego znajduje się głęboka studnia, która według legendy została wykopana przez wziętych do niewoli Tatarów. Podobno na jej dnie znajduje się sieć korytarzy, które łączą zamek z okolicznymi jaskiniami (szacuje się, że jest ich w tej okolicy około 50). Rzekomo przy kopaniu studni Tatarzy natrafili na boczny korytarz wydrążony przez wodę i w tym właśnie miejscu miałyby być ukryte ogromne skarby. Oczywiście miejsce ukrycia skarbu stanowiło tajemnicę i niewiele osób o tym wiedziało, kto zaś nie umiał utrzymać języka za zębami lądował w studni. Do dziś podobno skarbom towarzystwa dotrzymują ludzkie szkielety.


Po całym dniu zwiedzania udałam się do hotelu aby zregenerować siły gdyż kolejny dzień zapowiadał się równie interesująco.

 

Dodaj swoją opinie

Wyślij opinię

Nie jesteś zalogowany

Aby móc komentować musisz się zalogować w serwisie ZnaneNieznane

Zaloguj się...
Oceń:
Aby oceniać musisz być zalogowany. Zaloguj się
Twoja ocena