W pobliżu

Podobne

Może Cię zainteresować

Ciekawe atrakcje na maila!

Newsletter

Zapisz się do newslettera, a co tydzień dostaniesz świeżą dawkę wypoczynku!

Dodaj
na listę
Znanenieznane
0.0
1

Informacje o trasie

Miejsce startu: Krapkowice mury obronne
Miejsce końcowe: droga przy cementowni w Choruli
Rodzaj: rowerowa
Trudność: Wymagający
Dystans: 23.7 km
Czas: 8.0 h

W skrócie...

Trasa jest dość wymagająca kondycyjnie, ale także trzeba mieć trochę sprytu, pewne miejsca są dość trudno dostępne, jednak warto zadać sobie trochę trudu, aby je odnaleźć. Nie jest to raczej pomysł na spokojną niedzielną wycieczkę rodzinną, jest za to świetnym pomysłem na wyprawę dla grupy przyjaciół lub solo. Znajduje się za niej kilka ciekawych zabytków, a także miejsc trochę magicznych, powodujących lekki dreszcz emocji, dlatego na pewno stanowi ona ciekawą przygodę.

Wjazd do Malni (1.4km)

Aby udać się do Malni od strony Opola, należy pojechać na Krapkowice drogą nr 423 i zaraz za miejscowością Chorula wjedziemy do Malni.

Drewniany kościółek w Malni (4.9km)


Jadąc od strony Opola, po prawej stronie będzie widoczny efektowny drewniany kościółek na wzgórzu. Należy mniej więcej w centrum wioski od głównej drogi skręcić w jedną z dróg w prawo i jechać, aż dojedziemy na wzgórze, na którym znajduje się kościół. Jest on dwupoziomowy, dolna część obiektu jest to murowany kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego, natomiast górna część to drewniany kościółek p.w. Franciszka z Asyżu. Kościół został zbudowany w Kostowie przez ewangelików w latach 1801-1804. W latach 1976-1978 dokonano jego rozbiórki i ponownej rekonstrukcji w Malni. Po rozebraniu kościoła przewieziono niektóre jego części na nowe miejsce, gdzie miał być odbudowany. Wszystkie prace podejmowano pod nadzorem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i wyznaczonych przez niego ekspertów. Na placu przed drewnianym kościółkiem znajduje się piękna murowana dzwonnica, a za kościołem kameralny cmentarz. Z placu przed kościołem roztacza się wspaniały widok na wieś, okolice i cementownię w Choruli.

Krapkowicka Wieża Górna i mury obronne (0.2km)

Z Malni jadąc główną drogą, należy przejechać wiaduktem nad autostradą prowadzącym do Krapkowic. Następnie trzeba jechać cały czas główną drogą ulicą 3 maja i na końcu ulicy dojeżdżając do skrzyżowania skręcić w prawo ul. Ks. Koziołka, która przechodzi w ul. B. Chrobrego, a później w I maja. W pewnym momencie po lewej tronie zauważymy zabytkowe mury obronne i wieżę, co będzie świadczyło o tym, że znajdujemy się przy starym mieście. Należy wjechać w uliczkę przy wieży i podążać ulicą basztową, którą okalają mury obronne wraz z ciekawymi rzeźbami.

Krapkowicki Rynek (0.2km)

Idąc wzdłuż ulicy Basztowej w końcu dojdziemy do rynku - najbardziej reprezentacyjnej części miasta. Posiada on typowo średniowieczną zabudowę tzn. fontanna znajduje się na środku, wokół stare kamieniczki, ulokowane na obwodzie prostokąta, poprzecinane wąskimi, dojazdowymi uliczkami. Najstarsza kamienica pochodzi z XVII wieku - Dom w Rynku nr 4 z niezmienionym frontem z 1784 roku. Na jednej z kamienic widnieje herb Krapkowic – dawniej mieścił się tu magistrat, a dziś restauracja. Znajduje się tam też wyśmienita cukiernia Zimmermanna.

Kościół p.w. św. Mikołaja w Krapkowicach (0.0km)

Jedną z odchodzących od rynku uliczek patrząc po przekątnej od ul. Basztowej jest ulica Kościelna. Idąc nią na końcu dojdziemy do kościoła p.w. św. Mikołaja. Kościół pod wezwaniem św. Mikołaja. Powstał on w końcu XIV wieku zachowując wiele elementów gotyckiej architektury. Osobiście wrażenie zrobiły na mnie rzeźbiarskie elementy w fasadzie, przedstawiające ludzkie twarze, które są ponoć unikatowymi przykładami średniowiecznej rzeźby architektonicznej. Wewnątrz również można zobaczyć wiele cennych obrazów i przedmiotów sztuki sakralnej takich jak kamienna chrzcielnica czy barokowa ambona.

Krapkowicki Zamek z Białą Damą (1.3km)

Idąc równoległą do rynku ulica Zamkową od strony kościoła po 30 metrach dojdziemy do bramy prowadzącej na zamek. Wjazd na dziedziniec prowadzi przez jedną tylko bramę, zbudowaną w kształcie tunelu przebijającego masyw budynku zamkowego z żeliwną kratą. Jest to zamek rodów Redernów i Haugwitzów. Jeśli chcemy udać się do niego należy zrobić to w środku tygodnia, ponieważ w weekendy brama jest zamknięta. Dzieje się tak dlatego, iż aktualnie jest on zagospodarowany przez szkołę, która w weekendy po prostu jest nieczynna. Zamek wyróżnia się w krajobrazie Krapkowic potężną budowlą późnorenesansową w kształcie czworoboku. Jego dzieje są mało znane, ponieważ nie wiadomo kto i kiedy go zbudował. Przyjmuje się, że zamek istniał już w XIII wieku, przed nadaniem Krapkowicom praw miejskich w roku 1275.

Krapkowice - zapomniany cmentarz żydowski (4.3km)

Jest to jeden z dwóch moich ulubionych punktów na trasie. Odnalezienie go wymaga nie lada wysiłku, ponieważ większość mieszkańców Krapkowic już dawno zapomniała o istnieniu cmentarza. Mając poniższą instrukcję sprawa staje się łatwiejsza, ale nie pozbawiona swojej tajemniczości i zagadkowości. Przede wszystkim należy wyjechać z centrum drogą nr 415 na Gwoździce ulicą Opolską, która przechodzi w ulicę kolejową, ponieważ cmentarz znajduje się na obrzeżach miasta. Dojeżdżając do rozwidlenia, wjeżdżamy w prawo w drogę z betonowych sześciokątnych płyt. Po około 100 metrach docieramy do nieczynnych torów kolejowych i zaraz za torami należy skręcić w ścieżkę rowerową prowadzącą w dół wzdłuż murów. Za tymi murami znajduje się właśnie cmentarz. Jednak dostać się tam można jedynie przez jedną bramę, której odnalezienie bez pewnych informacji o jej położeniu jest niemożliwe. Tuż prze murami znajduje się mała zdewastowana budka, otoczona płotem, w którym znajduje się furtka. Należy przed furtką zawołać powitaniem i czekać, aż ktoś się pojawi. Po pewnym czasie wychodzą do nas dość specyficzni “leśni cmentarni strażnicy ” w starszym wieku, którzy zamieszkali w budce i otwierają nam furtkę. Kiedy poinformujemy ich, że chcemy udać się na cmentarz żydowski, zapraszają nas do środka i wpuszczają przez drzwi do małego podłużnego pomieszczenia, w którym po drugiej stronie znajduje się brama. Otwierając bramę wpuszczają nas na teren starego cmentarza. Został on założony w 1824 r. i został w całości otoczony ceglanym murem, dzięki czemu granice cmentarza są zgodne z granicami z 1939 r.. Ostatni znany pochówek odbył się 23 kwietnia 1925 r. Na niewielkiej powierzchni zachowało się 48 dziewiętnastowiecznych nagrobków, wykonanych z piaskowca i kamienia wapiennego. Na płaskich kamiennych tablicach nagrobnych zachowały się typowe zdobienia oraz inskrypcje w językach hebrajskim i niemieckim. Niestety jest upływ czasu i brak zainteresowania obiektem odcisnął tutaj swoje piętno, cmentarz jest zarośnięty roślinnością i trudno się po nim przemieszczać. Z drugiej strony ten opuszczone, zapomniane i trudno dostępne miejsce ma w sobie wiele tajemniczego klimatu, którego nie mają podobne miejsca systematycznie remontowane.

Gogolińskie wapienniki - świadectwo tradycji “białego zagłębia” (1.6km)

W Krapkowicach należy wrócić na główną ul. Ks. Koziołka i jechać nią przejeżdżając przez rzekę, na następnie przez rondo na wprost wjeżdżamy w ulicą Krapkowicką na terenie Gogolina. Należy jechać ta ulicą dość spory kawałek do momentu i tuz przed torami kolejowymi po prawej stronie będą widoczne wielkie zabytkowe piece wapienne. Są to wyjątkowe zabytki techniki naszych przodków, gdyż typowe tylko dla tego regionu.

Cmentarz żydowski w Gogolinie (6.2km)

Za przejazdem kolejowym mijając budynek pocztowy po lewej stronie i halę targową, a po prawej dwa zabytkowe kościoły, należy skręcić w prawo w ulicę kościelną. Następnie w trzecią po prawej stronie ulicę Wyzwolenia i po stu około 100 metrach po prawej będzie widoczny z ulicy uroczy cmentarzyk żydowski z ciekawym choć zupełnie odmiennym od poprzedniego klimatem. Jest on w bardzo dobrym stanie, wyraźnie widać, że miejsce jest systematycznie restaurowane. Zachowało się tutaj około 50 nagrobków z inskrypcjami w języku hebrajskim i niemieckim w tym najstarsza macewa z 1852 roku oraz pozostałości po 100 mogiłach.

Kamieniołomy i cementownia Górażdże (1.9km)

Z Gogolina należy udać się drogą na Górażdżę. Najpierw z cmentarza jedziemy na główną ulicę Krapkowicką i następnie tuż za przejazdem kolejowym wjechać w lewo w ulicę Ligonia. Jadąc nią prosto zmienia się ona w drogę prowadzącą do wsi Górażdże. Za przejazdem kolejowym znajduje się teren kopalni. We wsi już w pierwszej połowie XIX wieku rozpoczęto intensywne wydobycie wapieni triasowych do produkcji wapna. Z tego okresu zachowało się kilka szybowych pieców wapienniczych. Obecnie we wsi działa jeden z większych w Polsce kamieniołomów wapienia oraz duży zakład wapienniczy należące do Górażdże S.A. Na teren kamieniołomów można bez problemu wjechać z wyjątkiem miejsc, w których obowiązuje zakaz wjazdu osób nie upoważnionych. Cała konstrukcja wokół której ciągnął się taśmy z wapnem jest tak olbrzymia, że trudno tam nie trafić. Warto wcześniej przeczytać tabliczkę informacyjną w jaki sposób należy się tam zachować. Prócz fascynującego wyglądu terenu kamieniołomów przemysłowego klimatu dodają również nietypowe dźwięki spadającego w bardzo dużych wysokości wapna obijającego się o metalowe ściany.

Wapienniki w Górażdżach (1.7km)

Aby się tam udać należy wrócić się na drogę przed terenem kamieniołomów, skręcić w prawo do centrum wioski, a następnie znajdziemy się przed drugim przejazdem kolejowym, który tym razem obsługuje PKP, a nie cementownię w Górażdżach. Tuż przed przejazdem po prawej stronie obok budynku poczty znajdują się stare piece wapienne. To kolejne świadectwo tradycji wapienniczej na Śląsku Opolskim.

Cementownia w Choruli

Jadąc dalej drogą za przejazdem kolejowym docieramy do Choruli gdzie wydobyte skały wapienne w kamieniołomie w Górażdżach są transportowane taśmą do nowoczesnej fabryki w Choruli. W przeciwieństwie do kamieniołomu tutaj nie ma możliwości za bardzo dostania się na teren samej cementowni, jednak warto jest przejechać się drogą okalającą ogromnych rozmiarów fabrykę, aby móc podziwiać jej nowoczesny design. Choć w okolicach jest jeszcze wiele zabytków techniki wapienniczej oraz funkcjonujących obiektów związanych z tą gałęzią przemysłową proponuje tutaj zakończyć swoją wycieczkę. Aby dostać się do Opola należy dojechać do głównej drogi we wsi i pojechać drogą nr 423 w prawo.

 

Dodaj swoją opinie

Wyślij opinię

Nie jesteś zalogowany

Aby móc komentować musisz się zalogować w serwisie ZnaneNieznane

Zaloguj się...

Opinie użytkowników:

Rowerowa trasa zabytkowo-industrialna po okolicach Krapkowic
Oceń opinię: 0 5 0
2011-12-29 13:28 Magdalenka napisał/a:

Magiczne? Pewnie, że tak!

Polecam trasę nie tylko z sentymentu do tych okolic, ale dlatego, że naprawdę jest godna uwagi. W Gogolinie oczywiście obowiązkowo należy zrobić sobie zdjęcie przy pomniku "Karolinki i Karlika" (przy dworcu PKP), który jest niezwykły, ponieważ jest poświęcony piosence.

Oceń:
Aby oceniać musisz być zalogowany. Zaloguj się
Twoja ocena