W pobliżu

Podobne

Może Cię zainteresować

Ciekawe atrakcje na maila!

Newsletter

Zapisz się do newslettera, a co tydzień dostaniesz świeżą dawkę wypoczynku!

Dodaj
na listę
4.5
0

Informacje o trasie

Miejsce startu: Karłów, parking OW pod Szczelińcem
Miejsce końcowe: Karłów, parking OW pod Szczelińcem
Rodzaj: piesza
Trudność: Aktywny
Dystans: 15.1 km
Czas: 6.0 h

W skrócie...

Ponieważ pogodynka zapowiedziała piękną pogodę na ten weekend, postanowiłam to wykorzystać :) Spakowałam plecaki i postanowiliśmy wybrać się na kolejny podbój Gór Stołowych. Podczas ostatniego pobytu w tej okolicy postanowiłam sobie, że jeszcze tu wrócę i dotrzymałam słowa ;)
Warto zabrać ze sobą aparat fotograficzny, lornetkę i coś osłaniającego głowę.

Parking - Błędne Skały (6.4km)

Wjeżdżając do Karłowa (od strony Radkowa) naszym oczom ukazał się duży znak informujący o parkingu. Parking znajduje się na terenie Ośrodka Wypoczynkowego pod Szczelińcem i za niewielką opłatą jest dostępny dla wszystkich turystów.
Po zaparkowaniu, sprawdzeniu czy wszystko co potrzebne mamy ze sobą, odnajdujemy czerwony szlak/ Poprowadzi on nas bezpośrednio do Rezerwatu Błędne Skały. Okazuje się, że jakieś 800 m niestety musimy pokonać asfaltem... Ale na szczęście szybko na to poszło i weszliśmy na leśną drogę, którą szło się o wiele przyjemniej.
Droga do rezerwatu była dość mocno nasłoneczniona, dlatego też kapelusz który wzięłam dla ochrony przed słońcem okazał się strzałem w dziesiątkę!
Droga cały czas wiodła trochę pod górę, trochę w dół. Nieustannie towarzyszące nam jagody mile uprzyjemniały wędrówkę ;)
Również wspaniałym urozmaiceniem były porozrzucane ogromne głazy, które wyglądały tak jakby górskie trole ciskały nimi po całej okolicy. Nadawały się one świetnie na odpoczynek. Wystarczyło znaleźć dogodny kształt kamienia i miejsce na piknik gotowe.

Błędne Skały - OW pod Szczelińcem (6.3km)

Przemierzając ten sielankowy szlak, po ok.2,5 h naszym oczom ukazała się brama wejściowa do Rezerwatu. Błędne Skały to niezwykle urokliwy labirynt skalny. Ponieważ utworzono tu rezerwat wstęp jest biletowany, ale nie bójcie się, nie jest drogi (5zł bilet normalny, 2,5 ulgowy).
Czym prędzej nabyliśmy wejściówki i ruszyliśmy podziwiać cuda jakie w piaskowcu wyrzeźbiła natura.
Bardzo zabawnie wyglądają patyczki, które podpierają ogromne skalne ostańce. Układają je turyści, żeby te wielkie konstrukcje przypadkiem nie upadły ;)
Spędzamy tu duuużo czasu, ponieważ jest to wdzięczy obiekt do fotografowania. Ścieżka została tak poprowadzona, że w niektórych miejscach trzeba się przeciskać lub schylać pod skałami. Dlatego trzeba się liczyć, z możliwością zmoczenia i zabrudzenia odzieży.
Kiedy uznaliśmy, że czas już na nas, po wyjściu przez bramę skierowaliśmy się w lewo na zielony szlak.
Ścieżka proowadzi ostro w dół i kilka razy spotykamy, przecinamy lub idziemy wzdłuż Machowskiej Drogi, która jest bardzo kręta. Niegdyś łączyła Karłów z czeskim Machov-em. Był to wygodny trakt pocztowy, za pośrednictwem którego transportowano różnego rodzaju przesyłki.
Kiedy osiągamy dno doliny, zaczynamy się wspinać.... i tu okazuje się, że kondycja mogłaby być lepsza...
Po osiągnięciu naszego "szczytu" jeszcze chwilę idziemy zielonym szlakiem, a następnie obieramy niebieski, omijamy nim asfaltową drogę wiodącą do Pasterki.
Niebieski szlak prowadzi nas przez ok. 0,5h i doprowadza z powrotem do zielonego. Jeszcze tylko jakieś 20 min i znów jesteśmy na parkingu.

OW pod Szczelińcem - Szczeliniec Wielki (1.2km)

Ponieważ pogoda nam sprzyja, sił sporo w zapasie i godzina jeszcze młoda, postanawiamy zdobyć Szczeliniec.
Jak zapewne wszyscy wiedzą jest to dość specyficzny "szczyt". Zdobywa się go wchodząc po schodach... wielu schodach. Jest ich podobno 665, ale ja przy 50 straciłam rachubę ;)
Ponieważ mam stąd doświadczenia zimowe, teraz doceniłam letnią aurę i łatwość pokonywanie różnicy wysokości w tak sprzyjających warunkach.
Na szczycie udajemy się na wycieczkę po drugim już dzisiaj skalnym labiryncie za cenę 5 zł (2,5 zł bilet ulgowy). Piekiełko i Diabelska Kuchnia robią na nas największe wrażenie, jest tu wilgotno, chłodno i strasznie. Polecam także tarasy widokowe, z których rozpościera się fantastyczna panorama na okolicę.

Szczeliniec Wielki - OW pod Szczelińcem

Po przejściu trasy po Szczelińcu zmierzamy na dół. Na "dole" jeszcze tylko ok. 400 metrów i jesteśmy znów na parkingu przy OW pod Szczelińcem. Teraz już tylko zapakować plecaki do auta i w drogę do domu.

 

Dodaj swoją opinie

Wyślij opinię

Nie jesteś zalogowany

Aby móc komentować musisz się zalogować w serwisie ZnaneNieznane

Zaloguj się...
Oceń:
Aby oceniać musisz być zalogowany. Zaloguj się
Twoja ocena