W pobliżu

Podobne

Może Cię zainteresować

Ciekawe atrakcje na maila!

Newsletter

Zapisz się do newslettera, a co tydzień dostaniesz świeżą dawkę wypoczynku!

Dodaj
na listę
Znanenieznane
0.0
0

Informacje o trasie

Miejsce startu: Park Zamkowy w Pszczynie
Miejsce końcowe: Goczałkowice - Zdrój (dworzec PKP)
Rodzaj: rowerowa
Trudność: Aktywny
Dystans: 18.1 km
Czas: 4.0 h

W skrócie...

Tradycja wyjazdów „do wód”, czy też „do zdrojów” - czyli miejscowości uzdrowiskowych – liczy sobie już co najmniej kilkaset lat. W przypadku okolic niewielkiego uzdrowiska w Goczałkowicach-Zdroju wyrażenie „do wód” może mieć dwojakie znaczenie. Tereny te obfitują bowiem w ogromną liczbę stawów hodowlanych i innych zbiorników wodnych. Brak tu urodzajnych ziem, dlatego od dawnych czasów głównym źródłem pożywienia dla okolicznej ludności były ryby z tutejszych hodowli. Tutaj też utworzono w latach 50-tych XX wieku Jezioro Goczałkowickie – czwarty co do powierzchni (32 km2) zbiornik zaporowy w Polsce. Podczas jego budowy zalano liczącą sobie 3 tysiące mieszkańców wieś Zarzecze.

Okolice Goczałkowic to część tzw. Żabiego Kraju, obszaru słynącego z olbrzymiej ilości stawów hodowlanych, położonego w Kotlinie Oświęcimskiej, w pobliżu Jeziora Goczałkowickiego. Jeśli chcecie zapoznać się z tym oryginalnym regionem, zapraszam Was na krótką rowerową wycieczkę, która zaczyna się w Pszczynie, a kończy na dworcu PKP w Goczałkowicach-Zdroju (skąd kursuje wiele pociągów powrotnych do Pszczyny).

Z Parku Zamkowego w Pszczynie do Zbiornika Łąka (4.1km)

Wyruszamy z Parku Zamkowego w Pszczynie. Kiedy staniemy przed tarasem po południowej, tylnej stronie Zamku przodem do niego, zobaczymy odchodzącą po prawej stronie i okrążającą Zamek dróżkę. Dalej biegnie ona niemal równolegle o ulicy Wojska Polskiego. Przeprowadzamy rowery przez ruchliwą ulicę Żorską i mijając stację benzynową wjeżdżamy w aleję wiodącą pośród starych, wysokich dębów. To tzw. Dzika Promenada, którą pojedziemy w kierunku zbiornika wodnego Łąka. Ten fragment wycieczki wiedzie żółtym pieszym szlakiem turystycznym. Jego oznaczenia są niestety mocno wyblakłe - trzymajmy się cały czas dębowej alei. Po prawej stronie mijamy pole golfowe, za którym znajduje się Pokazowa Zagroda Żubrów, jedna z największych atrakcji Pszczyny. Po kilkudziesięciu metrach droga zwęża się i przez pewien czas szlak prowadzi wąską ścieżką wzdłuż niewielkiej i leniwej rzeczki. Na szczęście ten fragment jest lepiej oznakowany. Jeszcze kawałek i docieramy do zapory Zbiornika Łąka.

Ze Zbiornika Łąka do Jeziora Goczałkowickiego (7.4km)

Zbiornik Wodny Łąka powstał przez przegrodzenie niewielkiej rzeczki Pszczynki. Oprócz tego, że spełnia m.in. funkcję przeciwpowodziową, jest jednym z najpopularniejszych kąpielisk w rejonie. Z zapory w lewo (w górę) odchodzi szeroka asfaltowa droga, którą będziemy kontynuować wyprawę. Poprowadzi nas przez chwilę zielona trasa rowerowa z oznaczeniem „R4”. Jest to jedna z Europejskich Tras Rowerowych, prowadząca z Middelburga do Odessy. Skręcamy w lewo i dojeżdżamy do niewielkiego skrzyżowania pośród zabudowań. Na najbliższym skrzyżowaniu skręcimy w prawo, w ulicę Tetmajera – tak, jak wskazuje tabliczka z symbolem roweru i napisem „Łąka Kościół”.

Jedziemy cały czas prosto, po drodze mijając pochodzący z XVII wieku drewniany kościół pod wezwaniem Św. Mikołaja z wolno stojącą, również drewnianą dzwonnicą. Powstał on na miejscu wcześniejszej, protestanckiej świątyni, która spłonęła w 1658 roku. W czasie Kulturkampfu ówczesny proboszcz parafii, ks. Antoni Philippi był dwukrotnie więziony za głoszenie kazań po polsku.

Po minięciu kościoła jedziemy dalej prosto, przez wieś. Przejeżdżamy przez ruchliwą drogę łączącą Pszczynę z Cieszynem (ostrożnie!) nadal podążamy prosto przed siebie, w ulicę Grottgera. Po niecałym kilometrze od przejechania przez ruchliwą szosę skręcamy w lewo, w ulicę Drzymały. Po 100 metrach dojeżdżamy do kolejnego skrzyżowania, na którym polecam jednak odbić w prawo i jechać cały czas prosto w dół. Tak docieramy do brzegu Jeziora Goczałkowickiego. Kiedy się już nad nim znajdziemy, po lewej stronie zobaczymy duże budowle stacji uzdatniania wody – Jezioro Goczałkowickie jest bowiem źródłem wody dla dużej części mieszkańców aglomeracji śląskiej.

Znad brzegu Jeziora Goczałkowickiego wracamy do góry, do miejsca, gdzie zostawiliśmy ostatnie znaki trasy rowerowej „R4”. Wiedzie ona tylko kilkanaście metrów drogą asfaltową, aby po chwili skręcić w prawo, w polną drogę. Pojedziemy nią około 2 km, równolegle do brzegu Jeziora Goczałkowickiego. Dojeżdżamy do skrzyżowania ze znakiem „Ustąp pierwszeństwa”, na którym skręcamy w prawo, w ulicę Jeziorną. Porzucamy jednocześnie trasę „R4”, która na tym skrzyżowaniu biegnie prosto. Ulicą Jeziorną jedziemy prosto, aż do zapory Jeziora Goczałkowickiego.

Jezioro Goczałkowickie (0.3km)

Jezioro Goczałkowickie jest sztucznym zbiornikiem wodnym, powstałym w latach 50-tych XX wieku przez przegrodzenie zaporą rzeki Wisły. Jego średnia głębokość wynosi około 5 metrów, a powierzchnia ponad 3 tysiące hektarów – dlatego też zbiornik ten bywa nazywany „śląskim morzem”. Jego maksymalna długość to 18 km, a szerokość 4 km. Zasadniczo pełni dwie funkcje: jako źródło wody dla ludności i przemysłu aglomeracji górnośląskiej oraz jako zbiornik przeciwpowodziowy.

Na dnie zbiornika znajdują się ruiny wysiedlonej miejscowości o nazwie Zarzecze. Przed rozpoczęciem budowy Zarzecze liczyło sobie ponad 3 tysiące mieszkańców i było jedną z największych wsi w „Żabim kraju”. Tak pisał o przedwojennym Zarzeczu pochodzący stąd Ludwik Kobiela:
„Istotnie biedna to okolica, pozbawiona uroków górskiej przyrody i dalekich widoków, taki kopciuszek w zabłoconych trzewikach, lecz i z sercem kopciuszka. Ludzie tu żyją, jak w korycie, nie widzą szerokiego świata, ale też nie są zarażeni świata nieprawościami. I smutno tu na tej nizinie, bo dalej do słońca i nieba i do Boga, niż z rudzickiej albo łąckiej kępy, a cóż dopiero z Klimczoka lub Czantorii. Ale za to jakie tu łęgi i lasów wonie!”

Podczas okresów suszy, kiedy poziom wody w zbiorniku opada, odsłaniają się ruiny zabudowań Zarzecza. W 1983 roku w dzień Wszystkich Świętych dawni mieszkańcy wsi przychodzili na odsłonięty nad dnie zbiornika cmentarz i zapalali na nim znicze i lampki...

Jezioro Goczałkowickie i okoliczne stawy to również bardzo cenny obszar ochrony w ramach sieci Natura 2000, jednej z najważniejszych w Polsce południowej ostoi ptaków lęgowych i migrujących. W sumie na terenie Jeziora stwierdzono ponad 200 gatunków ptaków, a populacje niektórych z nich sięgały kilkudziesięciu tysięcy sztuk. Pojawiały się również doniesienia o zaobserwowaniu na tych terenach żółwia błotnego, który jest bardzo rzadki i zagrożony wyginięciem.

Z Jeziora Goczałkowickiego do Goczałkowic-Zdroju (5.8km)

W dalszą drogę do Goczałkowic-Zdroju udamy się Wiślaną Trasą Rowerową, oznaczoną tabliczkami z niebieskimi znakami. Wróćmy do początkowego odcinka zapory na ulicy Jeziornej. Znajduje się tutaj tablica informacyjna dotycząca zbiornika. Kiedy staniemy przed nią, zobaczymy odchodzącą lekko lewo drogę prowadzącą do stacji meteorologicznej. Przed bramą stacji odbija w lewo niewielka ścieżka, którą będziemy kontynuować dalszą część wycieczki. Jedziemy wałem biegnącym wzdłuż ujścia Wisły z zapory.

Po kilku minutach mijamy po prawej stronie pozostałość zniszczonego mostku na Wiśle i posterunek pomiarowy poziomu wody. Odtąd wypatrujmy już znaków zielonej trasy rowerowej, która doprowadzi nas do samych Goczałkowic-Zdroju. Trzymajmy się cały czas drogi biegnącej wzdłuż niewielkiego, porośniętego drzewami wału. W okresie zaborów, brzegiem Wisły biegła granica pomiędzy Prusami a Austrią. Trasa otacza znajdujący się po lewej stronie spory staw hodowlany i skręca w prawo, w las. Mijamy położone za lasem zabudowania i skręcamy lekko w prawo, wzdłuż alei drzew. Po chwili droga prowadzi nas brzegiem kolejnego stawu hodowlanego i po kilku minutach docieramy do stacji kolejowej w Goczałkowicach-Zdroju z której pociągiem możemy wrócić do Pszczyny. Przy okazji warto sprawdzić godzinę odjazdu pociągu.

Uzdrowisko Goczałkowice-Zdrój (0.5km)

Historia tutejszego uzdrowiska sięga odkrycia złóż wód solankowych w połowie XIX wieku. Już po 6 latach od tego wydarzenia niewielka miejscowość Goczałkowice (wówczas Bad Gottschalkowitz) powitała pierwszych kuracjuszy. Ich liczba zaczęła znacznie wzrastać po wybudowaniu kilka lat później linii Kolei Prawego Brzegu (niem. Rechte-Odeufer-Eisenbahn) wiodącej z Wrocławia do Czechowic-Dziedzic. Kolej ta zwiększyła atrakcyjność uzdrowiska – dla kuracjuszy organizowano wycieczki do m.in. Krakowa i w Tatry. W czasie I i II wojny światowej uzdrowisko wykorzystywane było przez wojsko.

Na terenie uzdrowiska zachowało się kilka zabytkowych obiektów leczniczych. Prawie wszystkie z nich znajdują się przy głównym deptaku – ulicy Uzdrowiskowej. Szczególną uwagę zwraca na pewno pochodząca z 1863 roku niewielka pijalnia wód, i położony w przy odchodzącej obok niej uliczce zbudowany z czerwonej cegły pawilon „Gwarek”. Przy głównym deptaku znajdziemy też zbudowany z muru pruskiego pawilon „Wrzos” z 1874 roku oraz usytuowany po jego lewej stronie dawny hotel zwany „Prezydenckim” lub „Cesarskim”, w którym dzisiaj mieszczą się biura administracji uzdrowiska.

Po zwiedzeniu goczałkowickiego uzdrowiska wracamy do stacji kolejowej, która minęliśmy wcześniej i pociągiem docieramy z powrotem do Pszczyny.

Koniec trasy

 

Dodaj swoją opinie

Wyślij opinię

Nie jesteś zalogowany

Aby móc komentować musisz się zalogować w serwisie ZnaneNieznane

Zaloguj się...
Oceń:
Aby oceniać musisz być zalogowany. Zaloguj się
Twoja ocena