W pobliżu

Podobne

Może Cię zainteresować

Ciekawe atrakcje na maila!

Newsletter

Zapisz się do newslettera, a co tydzień dostaniesz świeżą dawkę wypoczynku!

Dodaj
na listę
Znanenieznane
5.0
0

Informacje o trasie

Miejsce startu: Istebna - Chata Kawuloka
Miejsce końcowe: Istebna - Chata Kawuloka
Rodzaj: rowerowa
Trudność: Aktywny
Dystans: 21.3 km
Czas: 6.0 h

W skrócie...

Czy wszystkie rzeki w Polsce płyną do Morza Bałtyckiego? Otóż nie - wody z 0,3% powierzchni naszego kraju spływają do innych mórz: Czarnego i Północnego. Zapraszam Was na wyprawę wokół doliny Czadeczki – małej beskidzkiej rzeczki wchodzącej w sieć dorzecza Dunaju, który kończy swój bieg w Morzu Czarnym. Po drodze czekają na nas jedne z najpiękniejszych punktów widokowych w Beskidzie Śląskim – bezleśne szczyty Ochodzitej i Koczego Zamku. Będziemy mogli zobaczyć słynne koniakowskie koronki oraz Muzeum Świerka, który w okolicznych lasach osiąga jedne z największych rozmiarów w Europie. Będziemy przejeżdżać przez każdą z miejscowości tzw. Trójwsi Beskidzkiej - zaczniemy podróż w Istebnej, następnie podjedziemy do Koniakowa, Jaworzynki i znów wrócimy do Istebnej. Czeka nas wiele okazji do poznania ciągle żywej kultury beskidzkich górali.

Wycieczka nie jest długa, nie uda się jednak uniknąć kilku podjazdów. Kłopotem jest niedokładne oznakowanie tras rowerowych w tym rejonie, dlatego też większa część wycieczki prowadzi pieszymi szlakami turystycznymi – przystosowanymi oczywiście do warunków jazdy na rowerze.

Rozpoczynamy przy Chacie Kawuloka w Istebnej – obok niej znajduje się wypożyczalnia rowerów - Strefa Górska. Możemy dojechać tutaj z centrum Istebnej kierując się krótszą drogą na Koniaków, odchodzącą w kierunku wschodnim lub podjeżdżając autobusem – (przystanek Istebna Rozlewnia). Do miejscowości Trójwsi Beskidzkiej (czyli Koniakowa, Istebnej i Jaworzynki) niestety nie dojeżdża kolej.

Z Chaty Kawuloka w Istebnej na Ochodzitą w Koniakowie (4.8km)

Chata Kawuloka promuje się jako jedyny autentyczny obiekt architektury drewnianej w okolicy. Jest to tzw. kurna chata – nie posiada komina, dym z pieca odprowadzany jest do wewnątrz pomieszczeń. Działa w niej prywatne muzeum, oferujące także zwiedzanie z oprawą muzyczną. Jeśli chcemy zapoznać się z jej eksponatami, musimy wcześniej umówić się telefonicznie (nr 33 855-62-31).

Spod chaty Kawuloka kierujemy się w górę główną drogą, która wspinając się zakręca w prawo. Po około 10 – 20 minutach dojeżdżamy do drogi nr 943, na której skręcamy w lewo, w kierunku Koniakowa – najwyżej położonej miejscowości Beskidu Śląskiego. Przed nami pojawia się wzniesienie, a w dali widzimy już charakterystyczny, kopulasty kształt bezleśnego szczytu Ochodzitej. Jedziemy główną drogą która po około 3 km dociera ona do centrum Koniakowa. Na pewno znacie słynne koniakowske koronki – będziecie mogli podziwiać je w Izbie Regionalnej znajdującej się przed podjazdem na Ochodzitą, w domu nr 505, w Chacie na Szańcach (nr 662) lub położonej bliżej centrum, pod nr 301 Izbie Pamięci Rodziny Kamieniarz - Kubaszczyk . Na pewno nie zabraknie dziś okazji, aby kupić koronkowe wyroby.

Opuszczamy centrum wsi i kierujemy się nadal główną drogą do góry. Po kilkunastu minutach po prawej stronie wyłania się spora Karczma Ochodzita i rozpoczyna się ścieżka wiodąca na szczyt Ochodzitej (895 m n.p.m.), którego odwiedzenie gorąco polecam - to jeden z najlepszych punktów widokowych w Beskidzie Śląskim. Bardzo prawdopodobne, że po drodze na szczyt spotkamy pasące się stada owiec, bowiem od kilku lat znów na większą skalę kultywowane są tradycje pasterskie Koniakowa. Góra ta gościła w 2000 roku, podczas Światowego Zjazdu Górali około 5 tys. członków tej grupy etnicznej z całego Świata. Szczyt Ochodzitej przypomina kopiec i jest całkowicie pozbawiony lasów.

Z Ochodzitej na Koczy Zamek (1.6km)

Schodzimy z Ochodzitej i kierujemy się główną drogą w lewo, w stronę kolejnego wzniesieni - Koczego Zamku (847 m n.p.m.), na który wchodzimy mijając duży dom wypoczynkowy. Z Koczego Zamku rozciąga się piękny widok na m.in. położoną na wschodzie Kotlinę Żywiecką i Beskid Żywiecki. Uważajmy, zachodnia część stoku to kilkunastometrowa, jak do tej pory niezabezpieczona skalna ściana – pozostałość dawnego kamieniołomu.

Ciekawe jest pochodzenie nazwy tego wzniesienia – wiąże się ona z czasem wojen husyckich. Szukający schronienia taboryci (radykalny odłam ruchu husyckiego) wybrali to miejsce na dłuższy postój, otaczając go w charakterystyczny dla siebie sposób kręgiem wozów związanych łańcuchami. W języku węgierskim kocsi (wymawiane jako koczi) oznacza wóz, a w czeskim kočá to kareta.

Z Koczego Zamku na Wierch Czadeczka, do Muzeum Świerka (4.2km)

Wracamy w stronę Ochodzity, skręcając po kilku minutach w lewo, za znakami niebieskiego szlaku turystycznego. Prowadząc nas w dół szlak okrąża masyw Ochodzitej. Dojeżdżamy do osiedla Rupienka, a następnie kierujemy się w stronę porośniętego lasem wzgórza. Ze zbocza znajdującego się pod osiedlem Rupienka wypływają źródła Czadeczki. Podjeżdżamy kilkadziesiąt metrów w górę w las i docieramy do skrzyżowania szlaków. Niebieski wiedzie prosto, w kierunku Zwardonia, natomiast my dalej jedziemy szlakiem zielonym, który skręca w prawo, w kierunku Trójstyku. Ta nieco tajemnicza nazwa oznacza miejsce, w którym łączą się granice trzech państw: Polski, Czech i Słowacji. Po krótkiej jeździe docieramy do niewielkiego osiedla Wierch Czadeczka, położonego na płaskim odcinku grzbietu. Znajduje się tutaj miejsce znane każdemu w Polsce leśnikowi – Karpacki Bank Genów i Muzeum Świerka Istebniańskiego. Rosnące w Istebnej świerki są jednymi z najdorodniejszych w Europie – osiągają wysokość do 40 metrów. Nasiona pozyskane z najlepszych drzew, nie tylko ze świerków chronione są w Banku Genów w temperaturze 20 stopni Celsjusza poniżej zera a także służą do produkcji nowych sadzonek. Na terenie Muzeum prowadzona jest również hodowla głuszca. Warto zapoznać się z tym miejscem, wizyta wymaga jednak wcześniejszego umówienia terminu (nr tel. 33 855-63-13).

Z Wierchu Czadeczka do doliny Czadeczki (6.4km)

Ruszamy dalej zielonym szlakiem, który wiedzie nas gładką, asfaltową drogą. Czasem pojawiają się także tabliczki z trasą rowerową koloru zielonego. Uważajcie, bo mogą one mylić – zdarzają się przypadki przekręcania tabliczek w odwrotnym kierunku niż powinny wskazywać.

Doliną po prawej stronie wzniesienia, którym podążamy płynie Czadeczka. Po lewej stronie wpadająca do niej Krążelka - obydwie te rzeczki należą do dorzecza Dunaju zlewiska Morza Czarnego. Kilka kilometrów dalej wpływają na Słowację.

Przejeżdżamy grzbietem przez kolejne osiedla podziwiając widoki na gęsto porośnięte lasami wzniesienia znajdujące się po lewej oraz przed nami. Granica ze Słowacją biegnie niemal równolegle do naszej drogi, po lewej stronie w odległości 1 – 1,5 km. Przed nami (w kierunku zachodnim) widzimy wzniesienie, na którym znajduje się centrum Jaworzynki.

Po około 5 kilometrach od kiedy przejeżdżaliśmy obok Muzeum Świerka droga zaczyna prowadzić ostrzej w dół. Pieszy szlak skręca w lewo, w stronę lasu. My jednak jedziemy nadal prosto, stromym zjazdem w dół – tak wskazywałaby tabliczka szlaku rowerowego, jeśli nie zniknęłaby wcześniej. Szybko zjeżdżamy do dna doliny Czadeczki, przejeżdżamy przez mostek i skręcamy w prawo, w drogę wiodącą dnem doliny. Jedziemy niemal płaską asfaltową drogą w górę potoku. Nazwa Czadeczki nie pochodzi wcale od trującego gazu, lecz od nazwy miasta Czadca (Čadca) znajdującego się na Słowacji tuż za granicą.

Z doliny Czadeczki z powrotem do Chaty Kawuloka (4.3km)

Po przejechaniu 1,5 km droga asfaltowa zakręca w górę w lewo. Pojedźmy jeszcze ok. 100 metrów prosto gruntową drogą wzdłuż potoku i skręćmy przed zagajnikiem w następną drogę w lewo. Zakręt jest ostry, a droga na którą skręcamy pokryta starym asfaltem. Wije się ona w górę, a po naszej lewej stronie zaczynają rozciągać się widoki - początkowo na dolinę Czadeczki, potem na Jaworzynkę i góry po słowackiej stronie granicy. Docieramy do skrzyżowania dróg w kształcie litery T, na którym skręcamy w prawo i po około 1 kilometrze docieramy do głównej drogi nr 943 łączącej Jaworzynkę z Koniakowem, na której skręcamy w prawo. Przejeżdżamy nią jeszcze 1,5 kilometra i docieramy do skrzyżowania z drogą prowadzącą w dół w lewo, do Chaty Kawuloka. To jest to samo skrzyżowanie, na którym skręciliśmy na początku naszej wycieczki w lewo, do Koniakowa. Jeszcze tylko krótki zjazd i zatrzymujemy się przy Chacie Kawuloka.

Koniec trasy

 

Dodaj swoją opinie

Wyślij opinię

Nie jesteś zalogowany

Aby móc komentować musisz się zalogować w serwisie ZnaneNieznane

Zaloguj się...
Oceń:
Aby oceniać musisz być zalogowany. Zaloguj się
Twoja ocena