Usiądźcie wygodnie. Poczujcie komfort miękkiego fotela. Czas na relaks i niezapomnianą przygodę, na podróż do krainy sztuki, baśni i wrażeń estetycznych, na ucztę dla zmysłów. Jako danie główne zaserwujcie sobie jeden ze spektakli prezentowanych na deskach Teatru Polskiego w Bielsku-Białej.
Nie tylko „wnętrze” teatru, ale także jego zewnętrzne walory są atrakcją samą w sobie. Gmach budynku swoim kształtem przypomina Operę Wiedeńską i Teatr Narodowy w Budapeszcie. Wzniesiony został w stylu eklektycznym z widocznymi elementami neobaroku i neoklasycyzmu. Autor projektu wykorzystał również motyw łuku triumfalnego. Ponadto fasadę budynku zdobią posągi Apolla, dwóch muz: Melpomeny i Talii oraz kurtyny prezentującej „Taniec Nimf”.
Przed głównym wejściem do teatru znajduje się żeliwna fontanna. Jest to replika oryginału sprzed stu lat, replika „wodnego teatru”, w którym główną rolę odgrywają krople i strumienie wody. W okresie wiosenno-letnim fontanna jest ozdobiona niezliczoną ilością kwiatów. Natomiast w czasie jesienno-zimowym, szczególnie po zmierzchu, klimat temu miejscu nadają migocące światełka imitujące radośnie pluskającą wodę.
Bezpośrednio przy fontannie znajduje się dość nietypowa ławka, zwana Ławeczką Zakochanych. Struktura owej ławki jest bardzo bogata. Jej najważniejszym elementem jest oczywiście (jak na Ławeczkę Zakochanych przystało) Amor z rozpostartym łukiem skierowanym na siedzących. Fotografia na tej ławeczce, przy fontannie i z teatrem w tle to stały punkt wizytacyjny dla bielskich nowożeńców upamiętniających w tym miejscu wzniosłe chwile w swoim życiu. Może być też piękną pamiątką Waszej wizyty w Bielsku-Białej.
W 1887 r.
utworzono Komitet Budowy Teatru, który rozpoczął zbiórkę pieniędzy. Pomysł
okazał się trafiony, 30.09.1890 r. Teatr Miejski w Bielsku został otwarty.
Pierwszą wystawioną na jego deskach sztuką była premiera „Snu nocy letniej” Szekspira.
Formę architektoniczną nadał budowli Emil von Förster, ceniony wiedeńczyk. W 1945 r. Teatr Miejski został przekształcony w Teatr Polski, dzięki staraniom Stanisława Kwaskowskiego - pierwszego powojennego
dyrektora.
Aby móc komentować musisz się zalogować w serwisie ZnaneNieznane
Zaloguj się...