W 2009 r. telewizja TVS oraz portal MMSilesia.pl zainicjowały internetowy plebiscyt, który miał na celu wyłonienie siedmiu architektonicznych cudów Śląska. Wśród setek propozycji, internauci wybrali siedem obiektów, które zasłużyły na miano pereł architektury. Jeśli chcecie poznać zwycięzców, rozpocznijcie zwiedzanie od Bytomia. Dlaczego? Właśnie tu znajdują się cztery cuda śląskiej architektury: Rynek, elektrociepłownia „Szombierki”, szyb „Krystyna” oraz Cmentarz Mater Dolorosa.
Idąc z bytomskiego rynku, wystarczy kilkanaście minut, aby znaleźć się na jednej z największych i najpiękniejszych nekropolii regionu. Cmentarz Mater Dolorosa to miejsce pełne architektonicznych skarbów, oaza zadumy i wyciszenia.
Cmentarz powstał w 1868 r., kiedy to na skutek gwałtownego rozwoju miasta, zaczęło brakować miejsc na starym cmentarzu, rozciągającym się za jego murami.
Kilkanaście lat temu Cmentarz Mater Dolorosa został w całości wpisany do rejestru zabytków, wraz z mauzoleami, grobowcami i nagrobkami.
Spacerując po alejach osłoniętych starodrzewem, zatrzymajcie się przy neoklasycystycznym mauzoleum Hakuby i Goetzlerów lub kaplicy Garusów i Schastoków. Poszukajcie nagrobnych rzeźb, przedstawiających anioły i świętych. Wiele z nich jest dziełem najznakomitszych śląskich twórców.
Cmentarz posiada również neogotycką kaplicę, wybudowaną w 1882 r. według projektu H. Herra.
Rejon ulicy Piekarskiej, przy której znajduje się cmentarz, to prawdziwy fenomen na skalę europejską, a być może i światową. Dzięki usytuowaniu aż ośmiu cmentarzy, ta cześć Bytomia jest często nazywana „dzielnicą za Styksem”. Sąsiadują tu ze sobą cztery cmentarze katolickie: Mater Dolorosa I i Mater Dolorosa II położone przy ul. Piekarskiej oraz cmentarze przy ul. Kraszewskiego. Przy ul. Piekarskiej znajduje się również cmentarz żydowski "nowy kirkut" oraz komunalny. A przy ul. Powstańców Śląskich cmentarz ewangelicki. To już siedem, jednak w granicach komunalnego istnieje ósmy - podlegający przepisom konwencji genewskiej cmentarz wojenny żołnierzy sowieckich.
Oczywiście, jak przystało na cmentarną dzielnice są również duchy. Matias Spyra, który ponoć został tu zamordowany, straszy przechodniów przesiadując na „upiornej tablicy” upamiętniającą jego osobę. Inne podanie głosi, iż nocą po ulicy Piekarskiej przejeżdża upiorny zaprzęg powożony przez zmarłego mleczarza, który za życia kursował z nabiałem tą właśnie trasą.
Aby móc komentować musisz się zalogować w serwisie ZnaneNieznane
Zaloguj się...