Podobne

W pobliżu

Może Cię zainteresować

na listę
0.0
0

Informacje o trasie

Miejsce startu: Ruiny Zamku Rycerskiego w Pilicy
Miejsce końcowe: Ruiny Zamku Królewskiego w Olsztynie
Rodzaj: samochodowa
Dystans: 47.2 km
Czas: 2 dni

W skrócie...

Pierwszego dnia wyprawy odwiedziłam sześć historycznych zamków w Korzkwi, Ojcowie, Pieskowej Skale, Rabsztynie, Bydlinie oraz w Smoleniu. Na kolejny dzień zaplanowane były pozostałe Orle Gniazda z okresu panowania Króla Kazimierza III Wielkiego. Niesamowite jest to, iż w każdym z tych miejscach wciąż można odnaleźć niepowtarzalny, tajemniczy charakter dawnych czasów.

Ruiny Zamku Rycerskiego w Pilicy (7.0km)

Kolejnym na szlaku jest Zamek w Pilicy, który był moim pierwszym punktem drugiego dnia trasy. Powstał on prawdopodobnie w XIV wieku. Dawniej zbudowany był w stylu włoskim, z czasem przebudowano go na styl renesansowy, później francuski, obecnie jednak jest on w stanie mocno zdewastowanym.
Na temat Zamku w Pilicy również krążą legendy, pierwsza mówi, iż Stanisław Warszycki wyprawiał w pałacu wielkie uczty. Pewnego razu zaprosił na jedną z takich uczt okoliczną biedotę. Przed wejściem kazał im umyć się i rozdał czyste ubranie. Mimo oporów nędzarze znajdowali w Pilicy przytułek dla biednych i bezdomnych.
Inna legenda głosi, że w jednym bastionie znajdowała się kaplica, w której zamurowano żywcem piękną dziewczynę. Nie chciała bowiem wziąć ślubu z przymusu z mężczyzną którego nie kochała. Jej zjawa pojawia się raz w roku i krąży nad fortyfikacjami.

Ruiny Zamku Rycerskiego w Ogrodzieńcu (11.0km)

Zamek Rycerski powstały w XIV-XV wieku, z którego jak w większości przypadków do dnia dzisiejszego pozostały jedynie ruiny. Był jednak najpiękniejszą, największą i najwyżej usytuowaną budowlą Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Miał on bogatą historię, wielu właścicieli, jednak ciekawostką jest to, że w czasach współczesnych również jest doceniany. W 1973 roku zamek posłużył jako część plenerów zdjęciowych do serialu "Janosik". W 1980 roku kręcono na nim film "Rycerz" w reżyserii Lecha Majewskiego. W 1984 roku heavymetalowy zespół Iron Maiden nagrał na zamku wstawkę filmową, która została użyta w filmie Live After Death w części Behind The Iron Curtain. Materiał został wykorzystany przy utworze Hallowed Be Thy Name. W 2001 roku w ruinach kręcono zdjęcia do Zemsty w reżyserii Andrzeja Wajdy. Do zamku dobudowano duże fragmenty dekoracji, które nie zostały usunięte po zakończeniu zdjęć.
Z zamkiem związana jest legenda o kasztelanie Stanisławie Warszyckim słynącym z okrucieństwa i ogromnego bogactwa ukrytego w Ogrodzieńcu i Dankowie. Z tego powodu był nawet posądzany o konszachty z diabłem. W księżycową noc pojawia się on pod postacią wielkiego, czarnego psa ciągnącego ciężki łańcuch i strzeże do dziś wielkiego skarbu, który ukrył w podziemiach. Miał to być posag jego córki Barbary, ale nie dostała ona od niego nawet jednego talara. Wielu próbowało odnaleźć ten skarb ale bezskutecznie. Zdaniem niektórych badaczy zjawisk paranormalnych Zamek Ogrodzieniec jest miejscem nawiedzonym.

Ruiny Zamku Rycerskiego „Bąkowiec” w Morsku (7.2km)

Następnym punktem zwiedzania był Zamek w Morsku, który zwany jest „Bąkowcem”. W tym przypadku również początki powstania budowli są trudne do określenia, gdyż pierwsza wzmianka o zamku pochodzi dopiero z 1390 roku.
Zamek w Morsku również ma swoją mroczną legendę. Opowiada ona o rycerzu z Morska, który uwięził swoją córkę w lochu zamkowym, gdy ta zakochała sie w ubogim chłopaku. Córka zmarła z głodu a młodzieniec postanowił się zemścić. Pod skałą zwaną Okiennikiem Wielkim zebrał ludzi i zaczął nękać zbójeckimi napadami mieszkańców zamku i okoliczną ludność. Pewnego dnia podczas burzy zaatakował warownię. W jej zdobyciu dopomogły mu pioruny, które nagle zaczęły bić w zamek niszcząc całą zabudowę i zabijając obrońców poza panem zamku. Wywleczono go z ruin i powieszono. Od tego czasu podczas burz w ruinach pojawia się postać wisielca, a jakby z głębi skały dochodzi szloch uwięzionej córki.
Obecnie zamek znajduje się na terenie ośrodka wypoczynkowego pod nazwą Ośrodek Rekreacyjny „Morsko”. U stóp skały dobudowano podłużny kamienny budynek oraz nieco dalej kawiarnię z tarasem. Współczesną atrakcja jest wyciąg narciarski. Pomimo obecnego stanu obiekt zamkowy wciąż rzuca się w oczy i nadal prezentuje się malowniczo.

Zatrzymałam się w pobliskiej restauracji urządzonej w zamkowym stylu. Niepowtarzalna atmosfera wraz z bogatym menu zachęcają do skosztowania kuchni europejskiej, polskiej z elementami kuchni regionalnej. Szef kuchni szczególnie poleca Polewkę Jurajską, Niedźwiedzią Łapę oraz Warkocz Gniadego.

Zrekonstruowany Zamek Królewski w Bobolicach (1.3km)

Aby dotrzeć do kolejnego zamku musiałam wybrać kierunek na Częstochowę. Zastałam tam pięknie zrekonstruowany zamek, który niegdyś wybudował Kazimierz III Wielki w latach około 1350-1352. Po potopie szwedzkim zamek uległ dużym zniszczeniom i od tego czasu zaczął popadać w ruinę. Dopiero pod koniec XX wieku rodzina Laseckich poddała go gruntowej rekonstrukcji na podstawie zachowanych ruin, posiłkując się wiedzą historyków i archeologów. Prace trwały 12 lat a ich efekt wzbudza zdumienie.
Z zamkiem związana jest legenda o dwóch braciach, z których jeden władał zamkiem w Bobolicach a drugi w Mirowie. Bracia byli ze sobą bardzo zżyci, nie mogli się bez siebie obejść. Pewnego razu przybył posłaniec królewski i wezwał władcę Bobolic do wzięcia udziału w wojnie na Rusi. Drugi brat postanowił o chlebie i wodzie oczekiwać na powrót brata. Ten wrócił ze skarbami i piękną dziewczyną w której zakochał się i pan Mirowa. Skarbami się podzielili a o tym kto poślubi dziewczynę miało zadecydować ciągnięcie losu. Wygrał brat z Bobolic. Od tej pory braterska miłość się skończyła. Pan Mirowa nie dawał za wygraną, tym bardziej że dziewczyna pokochała właśnie jego. Gdy władca Bobolic opuszczał zamek, jego żona i brat spotykali się w podziemiach łączących oba zamki. Gdy rzecz się wydała, pan Bobolic zabił brata a żonę zamurował w lochach.
W XIX wieku w podziemiach zamku znaleziono ogromny skarb. Niektórzy wierzą, że nie odkryto jeszcze całości i główna jego część leży w korytarzu pomiędzy Bobolicami, a Mirowem.

Ruiny Zamku Rycerskiego koło Mirowa (20.7km)

Niedaleko znajdują się ruiny Zamku w Mirowie. Jest to jeden z najstarszych zamków na szlaku wybudowany przez Kazimierza Wielkiego około połowy XIV wieku. Pierwotnie warownia została szybko rozbudowana do rozmiarów zamku. Do ówczesnych czasów zachowały część górna zamku górnego. Obecni właściciele – rodzina Laseckich (którzy są również właścicielami zamku w Bobolicach) podjęli się już prac zabezpieczających w celu ratowania zabytku.
O zamku tym istnieje legenda, która mówi o dwóch braciach, niezwykle do siebie podobnych, jeden władał Mirowem, drugi Bobolicami. Żyli hucznie i bogato, w lochach łączących oba zamki mieli ukryte ogromne skarby. Strzegła ich czarownica o czerwonych oczach oraz zły duch wcielony w psa. Pewnego razu jeden z braci wrócił z wojny z piękną księżniczką. Jego brat także się w niej zakochał. Zazdrosny brat, który ją przywiózł, zamknął ją w lochu i kazał strzec czarownicy. Drugi brat chciał pocieszyć księżniczkę więc gdy czarownica odleciała na miotle na Łysą Górę, przyszedł ją odwiedzić. Zazdrosny brat usłyszał warczenie psa i zszedł do lochów. Gdy zobaczył obejmującą się parę jednym cięciem miecza zabił swego brata. Niedługo potem gdy trunkiem zagłuszał wyrzuty sumienia rozszalała się straszna burza i raziła go piorunem. Księżniczka wciąż podobno przebywa w lochach strzeżona przez złą czarownicę, która od czasu do czasu wychodzi na powierzchnie i straszy napotkanych ludzi.

Ruiny Zamku Królewskiego w Olsztynie

Ostatnim na Szlaku Orlich Gniazd jest Zamek Królewski w Olsztynie koło Częstochowy. Pierwsza wzmianka pojawiła się w 1306 roku jednakże dopiero w latach 1349-59 budowla została rozbudowana przez Kazimierza Wielkiego i utworzyła prawdziwą obronną twierdzę.
Do dziś z zamku zachowały się fragmenty murów, wieże, częściowo także piwnice. W latach 1992–1993 oraz 1995–1998 odbywał się tu międzynarodowy pokaz pirotechniki i laserów.
Z zamkiem związana jest legenda o zjawie błąkającej się po zamku w ciemne noce. Jest to duch Maćka Borkowica - wojewody poznańskiego, przeciwnika polityki króla Kazimierza Wielkiego. Powołał on konfederacje wymierzoną w króla. Wygnany z kraju po 4 latach powrócił i nadal przeciw niemu spiskował. W końcu został schwytany w Kaliszu i skazany na śmierć głodową w lochach pod główną wieżą zamku olsztyńskiego. Więzień otrzymywał dziennie tylko dzban wody i wiązkę siana. Podobno wytrzymał tak 40 dni a jego jęki i przekleństwa słychać było w całym zamku. Niektórzy twierdzą też że przywiedziony głodem do szaleństwa zaczął kąsać i pożerać własne ciało. Nie potwierdzona plotka mówiła, że tak sroga kara podyktowana była osobistą zemstą króla za tajemne schadzki Borkowica z królową.
Inna legenda nawiązuje do faktu historycznego i mówi o płaczu dziecka który można usłyszeć w wietrzne wieczory koło zamku. Podczas oblężenia zamku w 1587 roku przez Maksymiliana Habsburga pochwycony został syn burgrabi Olsztyńskiego - Kacpra Karlińskiego. Gdy Polacy zawzięcie bronili się, Maksymilian kazał postawić na pierwszej linii porwane dziecko. Burgrabia Karliński obiecał królowi polskiemu bronić zamku do upadłego toteż gdy Austriacy byli już blisko, pierwszy podpalił lont armatni. Zamek został obroniony a wśród ciał wrogów znaleziono ciało jego dziecka. Po tej tragedii burgrabia zaszył się w pokutnej celi. Szukając ukojenia w modlitwie, zmarł na Jasnej Górze.
Kolejna opowieść tyczy się czasów późniejszych, gdy zamek był już w ruinie. W jego pobliżu pasł krowy pewien ubogi chłopiec. Pewnego razu podbiegła do niego grupka złych kolegów i wrzuciła mu czapkę do lochu zamkowego. Zszedł on do podziemi i zobaczył czarnego psa, który według legend pilnował ukrytych skarbów. Ten przemówił do niego ludzkim głosem i napełnił jego czapkę kosztownościami. Gdy chłopak wyszedł na powierzchnie, jego koledzy zobaczyli skarby i również zapragnęli zostać obdarowani. Jeden z nich kazał zrzucić swoją czapkę do lochu i sam zszedł po nią. Nigdy jednak już nie powrócił, od tej pory jego duch jest czasem widziany w pobliżu lochu.

Po tak długiej i ekscytującej wyprawie wróciłam do domu… i zaczęłam szukać kolejnej ciekawej trasy.

 

Dodaj swoją opinie

Wyślij opinię

Nie jesteś zalogowany

Aby móc komentować musisz się zalogować w serwisie ZnaneNieznane

Zaloguj się...
Oceń:
Aby oceniać musisz być zalogowany. Zaloguj się
Twoja ocena