Inne blogi

Może Cię zainteresować

Ciekawe atrakcje

Wybrane wydarzenia

W trasie

Zainspiruj się podróżami innych

0

Podróże kontra telewizor 

  

Ruszyła społecznościowa inicjatywa ustawodawcza na rzecz ustanowienia prawa dzieci do soboty bez telewizora i do wyjazdów z rodzicami w weekendy. Aż kilka tysięcy podpisów poparcia zebrano 11 maja na Rynku w Świdnicy, w dniu startu akcji. Ustanowiono nieformalny rekord w kategorii „najdłuższa inicjatywa ustawodawcza”: podpisy w formie kolorowych odcisków dłoni dzieci i dorosłych zapełniły aż 30-metrową wstęgę.


Organizatorzy, którym patronuje Marek Michalak Rzecznik Praw Dziecka, chcą zebrać min. 100 000 głosów pod prawami,  i złożyć je 1 czerwca na ręce marszałka Sejmu Dzieci i Młodzieży. Mają nadzieję, że Sejm przegłosuje je w tym jednym jedynym dniu w roku, kiedy to dzieci stanowią władzę prawodawczą  – w Dniu Dziecka.

Zbieranie podpisów rozpoczęto 11 maja na Rynku w Świdnicy. Pod nowymi prawami dziecka podpisali się Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak, podróżnik Marek Kamiński, prezydent Świdnicy Wojciech Murdzek, uczestnicy Kongresu Regionów i kilka tysięcy dzieci i mieszkańców tego miasta. Dlaczego?

- Złożyłem swój podpis pod tą inicjatywą promującą aktywne spędzanie czasu wolnego w gronie najbliższych – mówi Marek Michalak. – Mamy obecnie zbyt często do czynienia z problemem niewystarczającej ilości czasu i uwagi, jaką rodzice poświęcają dzieciom. 

40% dzieci marzy

Jednym z największych „pożeraczy” wolnego czasu w rodzinie jest telewizor, co potwierdzają najnowsze badania oglądania telewizji prowadzone przez TNS OBOP. W okresie styczeń-kwiecień 2011 przeciętne dziecko spędziło dziennie średnio 2 godziny i 25 minut.  To… 34 dni w roku. Najwięcej czasu przed telewizorem spędziło w sobotę  – 3 godziny i 4 minuty. Absolutny rekord padł w sobotę 5 marca – aż 3 godzin i 43 minut.

W tym samy okresie, wg badań TNS OBOP,  rodzice średnio dziennie wpatrzeni są w telewizor przez 3 godziny i 58 minut. To aż… 54 dni w roku. Rodzice najwięcej czasu w tygodniu spędzają przed telewizorem w weekendy – 8 godzin 77 minut. Rekordowy był weekend 1-2 stycznia – razem aż 10 godzin i 46 minut.

- Rodzice nie powinni więcej mówić, że nie mają czasu dla dzieci w weekendy.  – podsumowuje  prof. Jacek Kurzępa, socjolog dzieci i młodzieży ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu. - Z drugiej strony młodzi zdają sobie sprawę, że oglądanie telewizji to „zapchajdziura” wolnego czasu, ale nie widzą alternatywy na budowanie więzi z rodzicami, bo ci są głównie… przed telewizorem. Z badań wynika, że najwyższy czas odkłamać twierdzenie, że młodzi stronią od bliskości z rodzicami, że się ich wstydzą.  Aż 40% dzieci deklaruje, że marzy o częstszych wspólnych wyjazdach z rodzicami.  

Teraz, bo później będzie za późno

Rodziny jeżdżące z dziećmi po Polsce jasno określają, co ich motywuje do podróżowania. Uważają, że najważniejsze w podróżach jest to, że dają o wiele lepsze możliwości na budowanie więzi z dziećmi. Podkreślają, że przeżycia i doświadczenia z przygotowywania się do podróży, z samej podróży, jak i te wrażenia i emocje, które przeżywamy po podróży są tym, co mocno zbliża dzieci i rodziców.

Zwracają uwagę na prostą sprawę – o czym się więcej mówi w rodzinie: o właśnie obejrzanym odcinku serialu, czy o podróży, z której właśnie wróciliśmy?      

- W czasie rodzinnej podróży odkrywamy znane i nieznane relacje między nami a synami. – dzieli się swoim doświadczeniem Anna Kobus, mama dwóch małych podróżników i twórczyni serwisu malypodroznik.pl. - Dlatego, że wspólne wyjazdy to źródło wielu doświadczeń, emocji, które ciężko wykrzesać na kanapie przed telewizorem. Chcemy przeżywać najpiękniejsze i najbardziej intensywne chwile razem z synami. Na podróżowanie z całą rodziną jest naprawdę mało czasu. Dzieci bardzo szybko rosną, idą do szkoły, usamodzielniają się. Potem ojciec mówi: „Jedziemy w podróż do Egiptu”. A nastoletni syn może na to odpowiedzieć: „Ale tato, ja wolę pojechać z kolegami na Dolny Śląsk”.

Znane-nieznane prawa dzieci

- Ostatnie wydarzenia, dotyczące różnych niepokojących zachować dzieci i młodzieży – dodaje kolejne uzasadnienie prof. Kurzępa - wymuszają na rodzicach, dorosłych rewizję dotychczasowego sposobu bycia z nimi.  Dalej się tak nie da, być w jednym domu, ale nie ze sobą, tylko obok siebie. Ważniejsza jest nie tyle ilość spędzanego z dzieckiem czasu, ile jakość tego bycia razem. Być razem to znaczy: "chcę, by tata jechał ze mną na rowerze (Bartek, lat 8); chciałabym, by mama pokazała mi, jak mam być ładną kobietą (Joasia, lat 12); marzę o tym, by tata wyłączył komórkę (Jasiu, lat 10); najbardziej lubię, gdy mama mnie słucha (Beata, lat 11). " Chodzi więc o to, by bardziej być otwartym na potrzeby dziecka, być „na podorędziu”, w każdej chwili, do jej, jego dyspozycji. I nie chodzi o zawłaszczenie przez dziecko czasu rodzica, ale o to, że potrafisz skupić się na nim i jego sprawach. Ono potrafi to docenić, i wtedy, na twój prosty komunikat „córko, synu pozwól, że teraz zajmę się moimi dorosłymi sprawami”, zrozumie to i postara się to uszanować. Podejmij to wyzwanie już teraz! Weekendowy wyjazd jest świetną okazją na bycie razem, na budowanie więzi poprzez doświadczenia, przygody. – apeluje prof. J. Kurzępa.

Celem kampanii społecznej jest zwrócenie uwagi rodziców na przyczyny zanikania więzi i bliskości w rodzinie. Kampania oparta jest na społecznościowej inicjatywie ustawodawczej z przymrużeniem oka, i na złożeniu jej na ręce marszałka Sejmu Dzieci i Młodzieży.

- Cieszę się, że taka kampania społeczna startuje w Świdnicy. – dodaje Marek Michalak. – Przecież właśnie to miasto jest od 2003 roku Stolicą Dziecięcych Marzeń.

Zbliżacz podróżniczy

Twórcą akcji jest Stowarzyszenie Wolna Przedsiębiorczość ze Świdnicy, które chce pomóc bliskim w odkrywaniu i budowaniu znanych i nieznanych więzi dzięki… wspólnym podróżom. Dlatego uruchomiło portal turystyczny znanenieznane.pl, który określa jako „zbliżacz podróżniczy”.

- Bo dla nas podróże są nie o spędzaniu wolnego czasu, tylko o budowaniu więzi, podróże zbliżają – tłumaczy Krzysztof Brzozowski, prezes Stowarzyszenia. – Tylko, żeby rodziny miały możliwość dobrze podróżować po Polsce, usługodawcy turystyczni powinni łączyć się i oferować tematyczne i geograficzne gotowe pakiety na weekend, na kilka dni. Pakiety zgodne z potrzebami dzieci i rodziców.

Start kampanii

Kampania i portal ruszyły 11 maja na rynku w Świdnicy. W sumie zebrano kilka tysięcy podpisów w przeróżnej formie. Ustanowiono nieformalny rekord w kategorii „najdłuższa inicjatywa ustawodawcza”: podpisy w formie kolorowych odcisków dłoni dorosłych i dzieci zapełniły aż 30-metrową wstęgę.

Pod nowymi prawami dziecka podpisywali się dorośli i dzieci. Swój podpis złożył na świdnickim Rynku m.in. Marek Kamiński, znany podróżnik, który jest mało znany z tego, że bardzo dużo podróżuje po… Polsce … ze swoimi dziećmi.

- Sam mam dwójkę dzieci i uważam, że ciągłe gapienie się w telewizor to nic dobrego – krótko i dobitnie mówi Marek Kamiński, podróżnik i ambasador kampanii. – Bardzo ważne jest dla mnie to, żeby dzieci jak najwięcej czasu spędzały w realnym świecie, poznawały prawdziwy świat, a nie wykreowany. I żeby rodzice dawali im przykład, świadectwo.

Najbardziej popularne było zamoczenie dłoni w farbie i podpisanie się nimi na wielkich rolach płótna, na których wypisane były nowe prawa dzieci. O dziwo – w ten sposób najchętniej podpisywali się… dorośli. Dzieci postanowiły nie zostawiać sprawy uchwalenia ich nowych praw w rękach tylko osób dorosłych. Pod swoimi prawami podpisały się setki dzieci ze świdnickich szkół i przedszkoli.

- Mam wyrzuty sumienia, przez pracę, wobec moich dzieci – szczerze wyznaje prezydent Świdnicy Wojciech Murdzek. – Wspólny czas z dziećmi jest bezcenny, a rodzinny wyjazd to rarytas, ale coś niezbędnego wręcz. Mam taki swój niedoskonały sposób na bycie dłużej z dziećmi. Część pracy urzędniczej, papierkowej staram się wykonywać w domu, żeby chociaż fizycznie być blisko moich dzieci. Nie jest to dobre rozwiązanie, ale na pewno jest to lepsze niż znikanie w pracy na całe dnie i weekendy.

Prezent na Dzień Dziecka

Każdy może  przyłączyć się do społecznościowej inicjatywy ustawodawczej – wystarczy wejść na www.znanenieznane.pl i poprzeć nowe prawa dziecka. Organizatorzy przekażą nowe prawa wraz z zebranym pod nimi poparciem marszałkowi i 465 posłom Sejmu Dzieci i Młodzieży, którzy w dorosłym Sejmie będą „rządzić” i stanowić prawa 1 czerwca, w Dniu Dziecka. 

„Jesteśmy zachwycone tą inicjatywą. – powiedziały Klaudia Figurna i Wiktoria Mołoń, posłanki na Sejm Dzieci i Młodzieży ze Świdnicy. - Podpisałyśmy się pod nią obiema dłońmi: zieloną i żółtą. ;-) 1 czerwca będziemy głosować za przyjęciem znanych-nieznanych praw dziecka, jeżeli marszałek podda je pod głosowanie :-) A to zależy od tego, czy uda się zebrać wymagane minimum 100 tys. głosów poparcia dla tej inicjatywy ustawodawczej”.

Dodaj swoją opinie

Wyślij opinię

Nie jesteś zalogowany

Aby móc komentować musisz się zalogować w serwisie ZnaneNieznane

Zaloguj się...